Raporty / Auto bez konkurencji

  • 2009-05-31 20:56:04Auto bez konkurencji
    Chociaż reklamowe foldery wmawiają nam, że jazda z otwartym dachem zahacza o motoryzacyjną nirwanę, prawda jest taka, że w Polsce największą zaletą kabrioletu jest... możliwość zamknięcia dachu.

    Wszechobecne dziury sprawiają, że nadwozia o kiepskiej sztywności dosłownie rozchodzą się w szwach, inhalacja spalinami stojącego obok ikarusa MPK również nie należy do przyjemności. Do tego dochodzą zazdrosne spojrzenia innych (chociaż niektórzy może to lubią) oraz konieczność wożenia ze sobą procy, która stanowi jedyne skuteczne panaceum na celujące w nas gołębie.

    Ogólnie rzecz biorąc, w naszych warunkach, większość kabrioletów to raczej zabawki dla sadomasochistów. Na szczęście, są pewne wyjątki. Jednym z nich jest mazda MX-5. Ten samochód, jak mało który, potrafi przenieść kierowcę w inny wymiar motoryzacji.

    Kluczem do sukcesu są odpowiednie proporcje, a te inżynierowie z Kraju Kwitnącej Wiśni dobrali po mistrzowsku. W MX-5 znajdziemy wiec: umieszczony wzdłużnie z przodu silnik, napęd na tył (z mechanizmem różnicowym o ograniczonym tarciu wewnętrznym!), świetny układ kierowniczy i rzucające się w oczy, bardzo sztywne, nadwozie. Jakby tego było mało "szpanerzy", mają jeszcze możliwość złożenia dachu, co biorąc pod uwagę, fakt że samochód powstał głównie z myślą o rynku amerykańskim musiało gwarantować sukces.

    Mariusz Ratajczak



Komentarze

Komentarz:  
Pole wymagane
Autor:  
Pole wymagane
    Podaj dziewiąty znak kodu   eNXLLTRBMi: