Raporty / Stój policja!
-
2008-12-31 16:43:10Stój policja!Jedziesz spokojnie, no... może trochę za szybko. Na pustej - wydawałoby się - drodze, tuż przed maską wyrasta czerwony lizak, albo z krzaków wybiega policjant i stanowczym gestem nakazuje zjazd na pobocze. Pech, ale nie trać głowy! Od tego, jak się teraz będziesz zachowywać, zależy bowiem sposób ukarania!
Na wysokość mandatu ma wpływ nie tylko rodzaj wykroczenia, lecz także postępowanie kierowcy złapanego na gorącym uczynku. Funkcjonariusz ma obowiązek ustalić, jaki jest stosunek sprawcy do popełnionego czynu. Jeżeli zachowamy się normalnie, powiemy, że jest nam przykro (nawet jeśli w tym momencie będziemy kłamać) i znajdziemy jakieś sensowne usprawiedliwienie naszego działania, kara może być mniejsza. Powiedzenie na przykład: "Panie władzo, przejechałem przez ciągłą linię, ale omijałem dziurę w drodze, a poza tym zapewniam, że wcześniej rozejrzałem się i upewniłem, że nie spowoduje to zagrożenia dla innych uczestników ruchu" w wyraźny sposób zwiększa szanse na zmniejszenie wysokości mandatu, a może nawet sprawić, że policjant poprzestanie na pouczeniu, które jest - jak wszyscy wiemy - ulubioną karą kierowców.
co - według samych policjantów - powoduje, że funkcjonariusz chętniej sięga po bloczek z mandatami? "Nic mnie tak nie wkurza, jak sytuacja, gdy ktoś mówi, że się go czepiam, a tam gdzieś dalej złodzieje kradną! Taki kierowca ma spore szanse na najwyższy mandat według taryfikatora" - przyznają policjanci z "drogówki".
Warto zdawać sobie sprawę, że ostentacyjnie lekceważący stosunek do popełnionego wykroczenia przekłada się w prosty sposób na lekceważenie prawa, a w konsekwencji - także jego przedstawicieli na drodze, czyli policjantów.
A przecież nikt nie lubi być lekceważony! Oprócz oceny stosunku sprawcy do wykroczenia, jakie popełnił, policjant ma także obowiązek uwzględnić sytuację materialną kierowcy. Lepiej jednak nie przedstawiać się jako biedak, jadąc samochodem, na który policjant w życiu sobie nie pozwoli. Podobnie lepiej nie wymyślać niestworzonych historii, które obrażałyby inteligencję kontrolującego, bo przecież nikt nie akceptuje sytuacji, kiedy próbuje się z niego zrobić idiotę!Mariusz Ratajczak
Komentarze
-
Inka | 2009-05-15 20:19:26Wiadomo z odpowiednim podejściem można wybrnąć nawet z najgorszej sytuacji.