-
Zapychanie katalizatora? | Jakub Witkowski <jwitkows@domena.z.sygnatury>
Na czym polega zjawisko zapychania się katalizatora?
Czy może to być efekt dłuższej jazdy na nieoptymalnej
mieszance (LPG I gen, miasto) i czy jest mozliwe,
że się jakoś sam "odczyszcza" po przejechaniu kilkuset km
na trasie?
To taki pomysł apropos mojego wczorajszego wątku o tym,
że mi samochód po dłuższym używaniu w mieście gorzej jedzie,
a na trasie się "naprawia".
--
Jakub Witkowski
z domeny gts /kropka/ pl
-
Re: Zapychanie katalizatora? | "Piotrek" <@p.lewandowski.link.waw.pl>
Użytkownik "Jakub Witkowski" napisał w
wiadomości news:e7qo58$86e$1@news2.ipartners.pl...
> Na czym polega zjawisko zapychania się katalizatora?
> Czy może to być efekt dłuższej jazdy na nieoptymalnej
> mieszance (LPG I gen, miasto) i czy jest mozliwe,
> że się jakoś sam "odczyszcza" po przejechaniu kilkuset km
> na trasie?
>
> To taki pomysł apropos mojego wczorajszego wątku o tym,
> że mi samochód po dłuższym używaniu w mieście gorzej jedzie,
> a na trasie się "naprawia".
>
> --
> Jakub Witkowski
> z domeny gts /kropka/ pl
Ma to raczej zwiazek z tym ze w miescie auto bardziej sie muli od jazdy
start-stop - bardziej sie nagrzewa i moc moze spadac
W trasie jednak jest troche chlodniej niz w miescie
-
Re: Zapychanie katalizatora? | Jakub Witkowski <jwitkows@domena.z.sygnatury>
Piotrek wrote:
> Ma to raczej zwiazek z tym ze w miescie auto bardziej sie muli od jazdy
> start-stop - bardziej sie nagrzewa i moc moze spadac
> W trasie jednak jest troche chlodniej niz w miescie
Nie bardzo pasuje mi teoria temperaturowa, bo po pierwsze wskaźnik
stoi jak byk równiutko w połowie skali, a po drugie, zmiany mocy są
zbyt powolne. Po powrocie z weekendowej trasy jeszcze przez
*dzień lub dwa* (kilkadziesiąt km po mieście) idzie lepiej, dopiero
"w tygodniu" się zamula. I analogicznie, po wyjeżdzie z miasta trzeba
naprawdę przejechać te minimum 100km żeby odczuć poprawę.
--
Jakub Witkowski
z domeny gts /kropka/ pl
-
Re: Zapychanie katalizatora? | "kuba \(aka cita\)" <idiota@z.pl>
Piotrek wrote:
> Ma to raczej zwiazek z tym ze w miescie auto bardziej sie muli od
> jazdy start-stop - bardziej sie nagrzewa i moc moze spadac
> W trasie jednak jest troche chlodniej niz w miescie
popraw mnie jesli sie myle - sprawny układ chłodzenia utrzymuje temp silnika
na praktycznie niezmiennym poziomie (+- 5 stopni).
Katalizator za to lubi wysokie temp i tylko wtedy działa.
Twoja teoria dla mnie nie ma wiekszych podstaw.
--
pozdrawiam Kuba (aka cita)
www.cita.z.pl gg:0001 0100 0110 0001 1001 0110 1000
każdy ma prawo do orgazmu, nie każdy chce z niego korzystać
-
Re: Zapychanie katalizatora? | "Piotrek" <@p.lewandowski.link.waw.pl>
Użytkownik "Jakub Witkowski" napisał w
wiadomości news:e7qou3$8il$1@news2.ipartners.pl...
> Piotrek wrote:
>
>> Ma to raczej zwiazek z tym ze w miescie auto bardziej sie muli od jazdy
>> start-stop - bardziej sie nagrzewa i moc moze spadac
>> W trasie jednak jest troche chlodniej niz w miescie
>
> Nie bardzo pasuje mi teoria temperaturowa, bo po pierwsze wskaźnik
> stoi jak byk równiutko w połowie skali, a po drugie, zmiany mocy są
> zbyt powolne. Po powrocie z weekendowej trasy jeszcze przez
> *dzień lub dwa* (kilkadziesiąt km po mieście) idzie lepiej, dopiero
> "w tygodniu" się zamula. I analogicznie, po wyjeżdzie z miasta trzeba
> naprawdę przejechać te minimum 100km żeby odczuć poprawę.
>
> --
> Jakub Witkowski
> z domeny gts /kropka/ pl
nie wierze ze w takiej temperaturze jazda po miescie z predkoscia 20-30 km
nie zwieksza temperatury silnika...