-
Zamiany w ubezpieczeniach | "glang" <glang@oo222222.pl>
http://moto.onet.pl/1508439,4191,artykul.html
w końcu ktoś poszedł po rozum do głowy?
ale z drugiej strony czy nie za daleko chcą się posunac z potwierdzeniem
posiadania OC w kraju słynącynm z kombinowania :))
pzdr
GL
-
ZMIANY | "glang" <glang@oo222222.pl>
oczywiście
pzdr
GL
-
Re: Zamiany w ubezpieczeniach | J.F. <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl>
On Sun, 21 Sep 2008 13:11:55 +0200, glang wrote:
>http://moto.onet.pl/1508439,4191,artykul.html
>
>w końcu ktoś poszedł po rozum do głowy?
Chyba nie. To automatyczne przedluzanie bylo calkiem wygodne, a i
zapominalskich u nas nie brakuje.
Co by mozna zmienic to przywrocic stare przepisy odnosnie
przechodzenie przy sprzedazy, wprowadzic mozliwosc wypowiedzenia w
dowolnym momencie, moze nawet zniesc obowiazek posiadania OC na pojazd
zarejestrowany - tylko na uzywany.
>ale z drugiej strony czy nie za daleko chcą się posunac z potwierdzeniem
>posiadania OC w kraju słynącynm z kombinowania :))
Niby jest cepik i policjant moze przez radio sprawdzic w czasie
kontroli.
J.
-
Re: Zamiany w ubezpieczeniach | "Big Jack" <aaaaa@bbbbb.zz>
W wiadomości:
news://news-archive.icm.edu.pl/gb5a9u$n6k$1@atlantis.news.neostrada.pl
użytkownik *glang* napisał(a):
> http://moto.onet.pl/1508439,4191,artykul.html
>
> w końcu ktoś poszedł po rozum do głowy?
Może i tak, ale niekoniecznie. Jeśli by to weszło w życie to każdy posiadacz
pojazdu będzie musiał zadbać żeby wznowić ubezpieczenie przed upływen
terminu. Jak ktoś tego nie zrobi, to może się obudzić z ręką w nocniku. Nie
wiem czy to krok w dobrym kierunku
> ale z drugiej strony czy nie za daleko chcą się posunac z potwierdzeniem
> posiadania OC w kraju słynącynm z kombinowania :))
Mailowa korespondencja o chęci ubezpieczenia to już zakrawa mi na groteskę
:D Jestem pewien, że nie będzie się zgadzał bilans pojazdów zarejestrowanych
i ubezpieczonych.
--
Big Jack
//////
( o o) GG: *660675*
--ooO-( )-Ooo-
-
Re: Zamiany w ubezpieczeniach | "Maaciek" <wolnepokojeonline@wolnepokoje.nazwa.pl>
jakies 2 razy w zyciu mi sie zdarzylo ze zapomnialem i po okolo miesiacu
pogonilem zaplacic
az nie chce mi sie myslec co by bylo gdyby sie cos stalo, wiec dolaczam sie
do poprzednikow ktoryz uwazaja ze taki automat jest bezpieczniejszy w
uzyciu, a jak chcesz zmienic ubezpieczyciela to poprostu wypowiadasz umowe i
luzik. Wiec nie wiem w czym problem... Za pewne ktos dojdzie do wniosku ze
jednak automat byl dobry jak sporo zapominalskich bankrutów bedzie...