-
wyrejestrowanie auta po sprzedaży - problem | ToMasz <twitek4@no_spam.gazeta.pl>
Witam
Znowu biurokraci tworzą problemy
Auto zarejestrowane na syna, ojciec wbity jako współwłasciciel z tyłu
dowodu rej.
Sprzedaż ( za 400zł!!!) na umowie sprzedającym jest własciciel, (na
współwłasciciela nie ma miejsca) ale na samym dole, w podpisach jest juz
podpis sprzedającego włąsciciela i również współwłasciciela.
PZU przyjeło do wiadoomosci, ubezpieczenie zostanie zakonczone.
URząd komunikacji- NIE. MUSI byc na UMOWIE współwłaściciel z imienia i
nazwiska z adresem zamieskania itd. Musi i koniec. Bo nie wyrejestrują.
Ja natomiast pytam. jak nie bedzie to co? (auto juz pojechało z nabywcą
papa-400km!) Co w takiej sytuacji moze zrobic wydział komunikacji byłemu
włąscicielowi?
Nie wiem co zrobi nabywca, czy "przerobi" umowe, czy też w jego
urzędach, są przychylniejsi urzednicy, ale zakładam - skoro nie próbuje
siekontaktowac (minieło pare dni) ze nie robią mu kłopotów!
Pozdrawaim
ToMasz
-
Re: wyrejestrowanie auta po sprzedaży - problem | "pord4u" <pord4uUSUNTO@gmail.com>
Użytkownik "ToMasz" napisał w wiadomości
news:f7ltm7$46r$1@inews.gazeta.pl...
> Witam
>
> Znowu biurokraci tworzą problemy
Noooo jak zwykle. Siedza i wymyslaja.
>
> Auto zarejestrowane na syna, ojciec wbity jako współwłasciciel z tyłu
> dowodu rej.
Auto jest zarejestrowane na dwie osoby, nie tam zaden przod-tyl czy tam na
syna. Domyslam sie, ze chodzi o znizki, ale to nie ma znaczenia w tej
sprawie.
> Sprzedaż ( za 400zł!!!)
Moze byc i 50 zl, to rowniez nie ma znaczenia.
na umowie sprzedającym jest własciciel, (na
> współwłasciciela nie ma miejsca)
Slabe tlumaczenie. Konstrukcja umowy nie jest sztywna, narzucona z gory.
ale na samym dole, w podpisach jest juz
> podpis sprzedającego włąsciciela i również współwłasciciela.
Czyli wedlug tej umowy sprzedajacym jest jedna osoba, ale podpisy sa dwa.
Czy to wyglada sensownie ?
>
> PZU przyjeło do wiadoomosci, ubezpieczenie zostanie zakonczone.
Na jakiej podstawie, skoro nie masz "podbitej" umowy z WK ? Wierza na slowo
? Dziwne praktyki, ale niestety czeste.
> URząd komunikacji- NIE. MUSI byc na UMOWIE współwłaściciel z imienia i
> nazwiska z adresem zamieskania itd. Musi i koniec. Bo nie wyrejestrują.
I maja racje. Chcialbys, zeby Twoje auto zostalo sprzedane bez Twojej
wiedzy, gdy bylbys wspolwlascicielem ?
>
> Ja natomiast pytam. jak nie bedzie to co? (auto juz pojechało z nabywcą
> papa-400km!) Co w takiej sytuacji moze zrobic wydział komunikacji byłemu
> włąscicielowi?
Odmowic rejestracji na przyklad.
>
> Nie wiem co zrobi nabywca, czy "przerobi" umowe, czy też w jego
> urzędach, są przychylniejsi urzednicy, ale zakładam - skoro nie próbuje
> siekontaktowac (minieło pare dni) ze nie robią mu kłopotów!
Moze nie bylo jeszcze rejestracji.
ps: to nie jest wyrejestrowanie, tylko zawiadomienie o zbyciu pojazdu.
>
> Pozdrawaim
Rowniez.
--
pord4u
--- pomoc w zakresie rej. pojazdów
i uprawnień do kierowania pojazdami ---
--- kontakt priv ---
-
Re: wyrejestrowanie auta po sprzedaży - problem | "Scyzoryk" <gradon_mWYWAL_TO@interia.pl>
> Auto zarejestrowane na syna, ojciec wbity jako współwłasciciel z tyłu
> dowodu rej.
czyli ma 2 wlascicieli pelnoprawnych wiec dwoch musi byc na umowie. Nic
dziwnego!!
> Sprzedaż ( za 400zł!!!) na umowie sprzedającym jest własciciel, (na
> współwłasciciela nie ma miejsca) ale na samym dole, w podpisach jest juz
> podpis sprzedającego włąsciciela i również współwłasciciela.
i wystarczylo na dole napisac dane 2 wlasciciela
>
> PZU przyjeło do wiadoomosci, ubezpieczenie zostanie zakonczone.
> URząd komunikacji- NIE. MUSI byc na UMOWIE współwłaściciel z imienia i
> nazwiska z adresem zamieskania itd. Musi i koniec. Bo nie wyrejestrują.
slusznie
>
> Ja natomiast pytam. jak nie bedzie to co? (auto juz pojechało z nabywcą
> papa-400km!) Co w takiej sytuacji moze zrobic wydział komunikacji byłemu
> włąscicielowi?
odmowic rejestracji. Jesli masz z nim kontakt telefoniczny to uzgodnij zeby
sobie wpisal nadole ze wspolwlascieilem jest ....... (na dole obok podpisow)
>
> Nie wiem co zrobi nabywca, czy "przerobi" umowe, czy też w jego
> urzędach, są przychylniejsi urzednicy, ale zakładam - skoro nie próbuje
> siekontaktowac (minieło pare dni) ze nie robią mu kłopotów!
albo juz przerobil. Ja bym wpisal wspolwlasciciela na dole albo z tylu umowy
i po sprawie. Jesli masz kontakt z tym kto kupil to zadzwon do niego zeby
zrobil to samo (o ile sam na to nie wpadl)
--
Pozdr Scyzoryk
Corolla E11 1.6 P.M.S edition
+ Uniden 510 / AT1200
GSX 550
-
Re: wyrejestrowanie auta po sprzedaży - pro | Marcin Jan <tonieemail@gazeta.pl>
ToMasz napisał(a):
> Witam
>
> Znowu biurokraci tworzą problemy
>
> Auto zarejestrowane na syna, ojciec wbity jako współwłasciciel z tyłu
> dowodu rej.
> Sprzedaż ( za 400zł!!!) na umowie sprzedającym jest własciciel, (na
> współwłasciciela nie ma miejsca) ale na samym dole, w podpisach jest juz
> podpis sprzedającego włąsciciela i również współwłasciciela.
>
> PZU przyjeło do wiadoomosci, ubezpieczenie zostanie zakonczone.
> URząd komunikacji- NIE. MUSI byc na UMOWIE współwłaściciel z imienia i
> nazwiska z adresem zamieskania itd. Musi i koniec. Bo nie wyrejestrują.
>
> Ja natomiast pytam. jak nie bedzie to co? (auto juz pojechało z nabywcą
> papa-400km!) Co w takiej sytuacji moze zrobic wydział komunikacji byłemu
> włąscicielowi?
>
> Nie wiem co zrobi nabywca, czy "przerobi" umowe, czy też w jego
> urzędach, są przychylniejsi urzednicy, ale zakładam - skoro nie próbuje
> siekontaktowac (minieło pare dni) ze nie robią mu kłopotów!
>
> Pozdrawaim
> ToMasz
jak kupowałe lagunę to miałem tez taką umowę z jakiejś gazety i
brakowało miejsca na drugiego właściciela. Natomiast z tyłu było miejsce
na uwagi. Dopisałem ręcznie z zaznaczeniem kto to jest (sprzedający).
Każdy dał po parafie i koniec. A ten Twój kupiec pewnie się nie odzywa
bo sam dopisał sobie współwłaściciela i po sprawie.
Pozdrawiam
marcin
-
Re: wyrejestrowanie auta po sprzedaży - pro | Tomek <hereq@nie.lubi.spamu.pl>
Marcin Jan wrote:
> jak kupowałe lagunę to miałem tez taką umowę z jakiejś gazety i
> brakowało miejsca na drugiego właściciela. Natomiast z tyłu było miejsce
> na uwagi. Dopisałem ręcznie z zaznaczeniem kto to jest (sprzedający).
> Każdy dał po parafie i koniec. A ten Twój kupiec pewnie się nie odzywa
> bo sam dopisał sobie współwłaściciela i po sprawie.
W rzeczy samej.
Ja myślę, że autor wątku ma problemy na własne życzenie, bo zachował
się bardzo nieelastycznie, zupełnie jak nasi urzędnicy ;-)
Mam auto ze współwłaścicielem, i załatwiałem sprawy w wydziale
komunikacji. Na formularzu nie było oczywiście miejsca na drugą osobę,
ale nikomu z urzędasów nie przeszkadzało dopisanie tych danych obok rubryki.