-
Re: Wypadki - edukacja | Tomasz Pyra <hellfire@spam.spam.spam>
Maciek pisze:
> Zastanawia mnie dlaczego ludzi (którzy w większości są bez wyobraźni)
> nie uświadamia się jak w rzeczywistości wygląda wypadek. Jakby zamiast
> reklam pare razy puścić kilka realistycznych analiz wypadków - wraz z
> pokazaniem co się dzieje z ludźmi w środku samochodów. Może by coś
> dotarło do kogoś?
Podstawowy problem jest taki że wypadek: "nie przydarzy się mi, bo ja
jeżdżę bezpiecznie, więc nie interesuje mnie co się dzieje w chwili
wypadku".
IMO to jest poniekąd błędne przeświadczenie że na wypadek trzeba sobie
jakoś wybitnie "zapracować".
Większość wypadków o jakich słyszę (pomijając doniesienia w mediach - to
źródło nie jest reprezentatywne, bo dziennikarze mówią jedynie o
wypadkach wzbudzających duże emocje), wydarzyła się bez czyjejś wyraźnej
"zasługi".
W większości to nie są wypadki z brawury, alkoholu czy wybitnej głupoty,
a bardziej zwykły pech.
Komuś coś nie poszło, coś nie wyszło, ktoś spanikował, nie potrafił -
splot nieszczęśliwych zdarzeń i jest wypadek.
Jak ktoś w chwili kiedy następuje ten splot jedzie 60km/h to pewnie
przeżyje, albo i wypadku uniknie. Jak jedzie 160km/h to pewnie nie. Ot
cała różnica.
Sporo można zrobić odpowiednim szkoleniem uczącym pokory - ludzie jeżdżą
z dużymi prędkościami, bo póki nic się nie dzieje samochód daje radę tak
jechać.
Tylko czasami nagle coś się stanie, trzeba zrobić nagły manewr, a
niewielu kierowców ma wyobraźnie (nie mówiąc o treningu) żeby wiedzieć
co się stanie z ich samochodem jak przy 140km/h zaczną nagle test łosia
połączony z hamowaniem.
Ludzie nie trenują bo to "szczeniackie niszczenie samochodu", uważają że
"jakoś to będzie", albo "umiem wychodzić z poślizgów, wszak potrafię
zimą zawrócić na parkingu na ręcznym". A potem jest płacz.
--
PMS++ PJ S+ p+ M(+) W+>+++ P++:++ X(+) L++ B+ M+ Z++(+++) T- W- CB++
-
Re: Wypadki - edukacja | "Maciek" <imorthorn@wp.pl>
> IMO to jest poniekąd błędne przeświadczenie że na wypadek trzeba sobie
> jakoś wybitnie "zapracować".
> Większość wypadków o jakich słyszę (pomijając doniesienia w mediach - to
> źródło nie jest reprezentatywne, bo dziennikarze mówią jedynie o wypadkach
> wzbudzających duże emocje), wydarzyła się bez czyjejś wyraźnej "zasługi".
> W większości to nie są wypadki z brawury, alkoholu czy wybitnej głupoty, a
> bardziej zwykły pech.
No dokladnie! Sedno sprawy.
Moglby byc cykl programow z ktorych kazdy analizowalby inna sytuacje na
drodze i udowadnial dlaczego nawet Hołowczyc z takiej sytuacji nie wyszedł
by cało. Zwykłe codzienne sytuacje. Traktor na drodze, zakręt blisko. Piłka
kopnięta.
I jasno na białbym dowód że w przy 120km/h nic juz sie nie da zrobić.
> "jakoś to będzie"
No właśnie ... jakoś to będzie ....
-
Re: Wypadki - edukacja | Tomasz Pyra <hellfire@spam.spam.spam>
Maciek pisze:
> Moglby byc cykl programow z ktorych kazdy analizowalby inna sytuacje na
> drodze i udowadnial dlaczego nawet Hołowczyc z takiej sytuacji nie
> wyszedł by cało.
No były jakieś takie, nawet chyba z Hołowczycem jak rozbijał kartonowe
figurki ludzi na pasach.
Jak jechał wolno, to wyhamowywał, jak szybko to rozbijał.
--
PMS++ PJ S+ p+ M(+) W+>+++ P++:++ X(+) L++ B+ M+ Z++(+++) T- W- CB++