Dyskusje / Sytuacja na skrzyżowaniu.

  • Sytuacja na skrzyżowaniu. | "Sylwek" <sylwek@antyspam.com.pl>
    Witam!
    Mam takie pytanie do grupowiczów. Czyja będzie wina w takiej sytuacji?
    Staję na skrzyżowaniu. Nie ma oznaczonych pasów. Staję jak najbliżej osi,
    żeby przepuścić skręcających w lewo.
    Staje obok mnie samochód. Zapala się zielone. Jadę prosto i samochód obok
    jedzie prosto. Pas się zwęża i przycieramy się.
    No i teraz pytanie jak na początku.


    --
    Pozdrawiam
    Sylwek


  • Re: Sytuacja na skrzyżowaniu. | "..::||::.." <jkdfuaiohfuoe@iodhgfop.digf>
    > Mam takie pytanie do grupowiczów. Czyja będzie wina w takiej sytuacji?
    > Staję na skrzyżowaniu. Nie ma oznaczonych pasów. Staję jak najbliżej osi,
    > żeby przepuścić skręcających w lewo.
    > Staje obok mnie samochód. Zapala się zielone. Jadę prosto i samochód obok
    > jedzie prosto. Pas się zwęża i przycieramy się.
    > No i teraz pytanie jak na początku.
    >

    twoja lub jego

    (odpowiedz rownie precyzyjna, jak zadane pytanie)


  • Re: Sytuacja na skrzyżowaniu. | KrzysiekPP <jimi@_NOSPAM_ceti.pl>
    > Staje obok mnie samochód. Zapala się zielone. Jadę prosto i samochód obok
    > jedzie prosto. Pas się zwęża i przycieramy się.
    > No i teraz pytanie jak na pocz?tku.

    Niejednoznaczna sprawa ....

    Z jednej strony ten z prawej ma pierwszenstwo i mozna tez uznac, ze
    probowales wyprzedzac na skrzyzowaniu i ew. go zepchnac :)

    Z drugiej strony mozna tez powiedziec, ze on probowal cie wyprzedzac z
    prawej strony co jest zabronione.

    Sądze jednak, ze istotnym warunkiem bedzie tu ekspertyza samochodow, tj.
    ustalenie, kto miał wyzszą predkosc w chwili kolizji.

    --
    Krzysiek, Kraków, http://kszysiek.xt.pl/

  • Re: Sytuacja na skrzyżowaniu. | Peper <Piotr@no.net>
    Sylwek napisał(a):
    > Witam!
    > Mam takie pytanie do grupowiczów. Czyja będzie wina w takiej sytuacji?
    > Staję na skrzyżowaniu. Nie ma oznaczonych pasów. Staję jak najbliżej osi,
    > żeby przepuścić skręcających w lewo.
    > Staje obok mnie samochód. Zapala się zielone. Jadę prosto i samochód obok
    > jedzie prosto. Pas się zwęża i przycieramy się.
    > No i teraz pytanie jak na początku.
    >
    >
    Dla mnie sytuacja jest o tyle jasna, kiedy nie ma wyznaczonych pasów
    ruchu to jeśli nie masz włączonego lewego kierunkowskazu to nikt nie ma
    prawa znaleźć sie po twojej prawej stronie, formalnie rzecz biorąc nawet
    ci skręcający w prawo na strzałce.

  • Re: Sytuacja na skrzyżowaniu. | 'Tom N' <news@int.dyndns.org.invalid>
    Sylwek w
    :

    > Witam!
    > Mam takie pytanie do grupowiczów. Czyja będzie wina w takiej sytuacji?
    > Staję na skrzyżowaniu. Nie ma oznaczonych pasów. Staję jak najbliżej osi,
    > żeby przepuścić skręcających w lewo.

    Ja bym stał jak najbliżej prawej ;P

    > Staje obok mnie samochód. Zapala się zielone. Jadę prosto i samochód obok
    > jedzie prosto. Pas się zwęża i przycieramy się.
    > No i teraz pytanie jak na początku.

    Goto archiwum:


    117 postów

    --
    Tomasz Nycz
    [priv-->>X-Email]

  1 2 3 4 5 6 7  

Podobne