-
Samorobka - da sie zarejestrowac? | "Michal B." <grupa_dyskusyjna@op.pl>
Witam
Jest sobie w komisie nietypowe auto - powiedzmy ze terenowa ciezarowka, ale
o masie nie wiekszej od 3,5 tony, zbudowana od podstaw przez kogos (jeszcze
nie wiem na jakich podzespolach) - jednym slowem samorobka.
Wlasciciel komisu ma do niego tylko umowe kupna od "producenta" (on sam jest
wlascicielem), natomiast auto nigdy nie bylo rejestrowane - stalo jako
reklama lub jezdzilo po bezdrozach.
Czy sa jakiekolwiek szanse, ze gdybym kupil ten pojazd - bede w stanie
legalnie poruszac sie nim po drogach?
Oczywiscie bedzie to wymagalo jakichs przerobek, wizyt u diagnosty, moze
jakiegos rzeczoznawce itd, ale moze ktos zorientowany w temacie podpowie
jakie kroki sa potrzebne i czy da sie to zrobic?
Bardzo dziekuje za pomoc!!
Pozdrawiam
Michal.
-
Re: Samorobka - da sie zarejestrowac? | "Michal B." <grupa_dyskusyjna@op.pl>
W necie czytam, ze aby byla mozliwosc uznania go za sam-a musi miec
wlasnorecznie wykonana rame (a nie z innego pojazdu).
Watpie czy tu rama jest wlasnoreczna.. raczej zapozyczona, wiec sam odpada,
ale moze jako skladak? Jest jeszcze takie pojecie ?
-
Re: Samorobka - da sie zarejestrowac? | "Paweł" <kcuf@onepoczta.onet.pl>
zrobisz homologacje i możesz jeździć
kwestja ceny
-
Re: Samorobka - da sie zarejestrowac? | "Pa_blo" <misiaczek@pysiaczek.pl>
Użytkownik "Michal B." napisał w wiadomości
news:gdkqf4$62r$1@news.onet.pl...
>W necie czytam, ze aby byla mozliwosc uznania go za sam-a musi miec
>wlasnorecznie wykonana rame (a nie z innego pojazdu).
> Watpie czy tu rama jest wlasnoreczna.. raczej zapozyczona, wiec sam
> odpada, ale moze jako skladak? Jest jeszcze takie pojecie ?
>
przyczepe bez papierow tez rejestrujesz jako sama i nikt sie nie czepia, a
kto Ci udowodni, ze nie wykonales jej sam ale wzorowales sie na fabrycznej?
Picasso
-
Re: Samorobka - da sie zarejestrowac? | "LukaszS" <lstela@poczta.onet.WYTNIJpl>
> zrobisz homologacje i możesz jeździć
> kwestja ceny
Oto Polska Własnie!
To sam z drobnymi producentami wina w Polsce. Aby sprzedac kilka butelek musi
sfinansować badania w laboratorium, które sa koszmarnie drogie. A w Chorwacji
wino z domowego wyrobu można kupić w pierwszej lepszej konobie.
--
Lukasz