[press] Z TIRem nie zaczynać | "del_Rey" <del_rey@wp.pl>
Ciekawy artukuł. Miał ktoś podobny przypadek?
http://motoryzacja.interia.pl/hity_dnia/news/Z_tirem_lepiej_nie_zaczyna%E6,787075,415
Ja miałem wrecz identyczny :-( koło czerwca
moja zona kierowała jak sukinkot wsiadł na zderzak, przed i aż do konca
czarnego punkcie koło Czestochowy.
Mówie przez radyjko by sobie odpuścił na kilkaset metrów, bo zonka kieruje,
bo deszcz pada że wycieraczki na najwyzszych obrotach a licho nie śpi choc
puściutka droga na 5 km , a i tak jechalismy ok 80 km/h
A ten mi od k.... ch... i ze ma ta c... przyspiszyć i wali długimi z
takiego bliska że miałem biała łune światła w aucie aż bałem sie że baba mi
spanikuje i coś narobi.A mógl wyprzedzić i jechać w pizdu. Jestem z natury
cierpliwy, ale ze byłem, po dwóch kielichach, to mu kazałem sie przyjrzeć
dokładnie co teraz zrobie. Otworzyłem szyber (zmokłem jeszcze przez to jak
cholera jakby 2 wiadra na mnie wylali) i przypierdzieliłem mu kostką masła w
szybe :-) szkoda że zmrozone nie było. Fakt, obciach ze dałem sie ponieść
:-) szybie sie nic nie stało ala napewno mu hukło i halasu narobiło, bo
zakołysal wózkiem i zostawil odstęp.Cos pobluzgał, ale moja łepetyna łysa
chyba mu dała do myslenia. Na to mu powiedzialem,że pojade za nim aż mu sie
paliwo skonczy i mu opony rozpierdzielę w całym składzie . Cwaniakowałem
troche, bo to nigdy nie wiadomo, ale poskutkowało, bo trzymał sie ode mnie
z km aż do samej granicy w Cieszynie .chyba jakiś nielubiany był, bo na
radyjku kilku medrców jeszcze mnie podjudzało przysłuchujące sie wymianie
zdań, że to on mało ich nie zepchął z drogi przy wyprzedzaniu. Tak lusterko
w lusterko szedł.. myslałem ze na granicy do mnie dojedzie i gliniarzy
wezwie albo kie licho, to zatrzymał sie przed granica na górce i patrzył
kiedy odjadę. W radyjku sie już ani razu nie odezwał. Znajomy gliniarz
stwierdzil, ze trzeba było nagrywac rozmowe i kamera krecić, bo w sumie ja
miałem, ale jakos mi to nie w glowie było.a cinienie miałem aż do Havirzowa
:-) gdzie zonka mnie szczesliwie dowiozła :-)
Ot taka moja refleksja. Wiem ze nie kazdy TIR zły, zawsze skubańców
bronie, bo znam trzech który jako kierowcy sa majstrami jak cholera, ale
taka jedna sytuacja moze zawazyć na ogóle opinii. Jak sie wyspałem , to sie
z tego śmiałem