-
prawdziwy dylemat '94 a '01 i 160kkm w obu | "xcich" <xc@poczta.onet.pl>
Jak najbardziej nie teoretyczny.
S± dwa Mondeo. Oba po tyle samo przejechały (no prawie +- 20 kkm) tyle ,że
jeden z 1994 roku a drugi z 2001r. Maj± za sob± 160 000km. Między nimi jest
kolosalna przepa¶c cenowa z racji rocznika. I teraz pytanie. Czy warto
dopłacić do nowszego skoro przebieg b. podobny? Ja rozumiem ,ze w starszym
pewno czę¶ci gumowe mog± parcieć ale to nie s± duze koszty ale co jeszcze?
Co przemawia za nowym? Pomijam nowe wnętrze bo to oczywiste. Tylko czy warto
za to dopłacić 20kzł?
xc
-
Re: prawdziwy dylemat '94 a '01 i 160kkm w obu | "Hinek" <hinek@autograf.pl.invalid>
Użytkownik "xcich" napisał
>
> S± dwa Mondeo. Oba po tyle samo przejechały (no prawie +- 20 kkm) tyle ,że
> jeden z 1994 roku a drugi z 2001r. Maj± za sob± 160 000km. Między nimi jest
> kolosalna przepa¶c cenowa z racji rocznika.
>
>
Ty tak powaznie, czy zartujesz???
Wszystkie auta ma 160 tys km. na licznikach.
Wlasnie taki przebieg ustawia sie przed sprzedaza.
Wroc na ziemie...
Pozdr
--
Hinek
-
Re: prawdziwy dylemat '94 a '01 i 160kkm w obu | "Cyprian Prochot" <cyppis@NOSPAMe-koncept.pl>
Użytkownik "xcich" napisał w wiadomo¶ci
news:fb3sgs$k9o$1@news.onet.pl...
> Jak najbardziej nie teoretyczny.
> S± dwa Mondeo. Oba po tyle samo przejechały (no prawie +- 20 kkm) tyle ,że
> jeden z 1994 roku a drugi z 2001r. Maj± za sob± 160 000km. Między nimi
> jest
auto 6 letnie ma prawo ostatecznie miec te 160 na liczniku
auto 13 letnie to raczej kwestia 300, 400-500 tys...
--
pozdrawiam
Cyprian Prochot
CKMK - Scorpio 2.4 V6 Srebrny Metalic + Alan 28 / RS39 + AT 1700
PMS++PJ S+ p++ M W P++:++ X+ L++ B++ M+ Z+++ T-W- CB++
-
Re: prawdziwy dylemat '94 a '01 i 160kkm w obu | fv <fake@cybax.com>
xcich wrote:
> S± dwa Mondeo. Oba po tyle samo przejechały (no prawie +- 20 kkm) tyle ,że
Przepraszam, może mam mał± wyobraĽnię, ale nie potrafię sobie wyobrazić jak można
to sprawdzić tak, aby mieć pewno¶ć. Pomijajam już to, że przebieg obydwu jest dra-
matycznie niski (to s± nówki sztuki).
> jeden z 1994 roku a drugi z 2001r. Maj± za sob± 160 000km. Między nimi jest
> kolosalna przepa¶c cenowa z racji rocznika. I teraz pytanie. Czy warto
> dopłacić do nowszego skoro przebieg b. podobny? Ja rozumiem ,ze w starszym
> pewno czę¶ci gumowe mog± parcieć ale to nie s± duze koszty ale co jeszcze?
Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że ten nowszy może być znacznie bardziej wy-
eksploatowany i mniej zadbany? A może nawet przejechał znacznie więcej niż ten
starszy?
> Co przemawia za nowym? Pomijam nowe wnętrze bo to oczywiste. Tylko czy warto
> za to dopłacić 20kzł?
Nie rozumiem, masz widełki cenowe zakupu samochodu w wysoki¶ci 20tys? Od 5 do 25?
Przecież to nonsens...
Liczy się stan techniczny. Rzeczywisty, danego auta, stoj±cego w konkretnym miejscu.
Nic poza tym na cenę nie może mieć wpływu przy porównaniu aut.
--
fv
Xbox gamertag: fastviper PL
nowplaying: Forza2@X360
Moto: Suzuki GS 500E
-
Re: prawdziwy dylemat '94 a '01 i 160kkm w obu | Przemysław_Szeremiota <przemeksWYWALTO@TOTEZicpnet.pl>
Użytkownik "Cyprian Prochot" napisał w
wiadomości news:fb3tc5$nk9$1@news.onet.pl...
>
> Użytkownik "xcich" napisał w wiadomo¶ci
> news:fb3sgs$k9o$1@news.onet.pl...
> > Jak najbardziej nie teoretyczny.
> > S± dwa Mondeo. Oba po tyle samo przejechały (no prawie +- 20 kkm)
tyle ,że
> > jeden z 1994 roku a drugi z 2001r. Maj± za sob± 160 000km. Między
nimi
> > jest
>
> auto 6 letnie ma prawo ostatecznie miec te 160 na liczniku
>
> auto 13 letnie to raczej kwestia 300, 400-500 tys...
>
Ech...
Moja żona ma samochód, którym dojeżdża _codziennie_ do pracy, plus tam
zakupy raz w tygodniu, robiąc nim maksymalnie 5 tys. km. rocznie.
Swoimi samochodami (różne były), nie dojeżdżając do żadnej pracy
(pracuję w domu), jeżdżąc wyłącznie rekreacyjnie i dla przyjemności,
robię 20-24 tys. rocznie.
Wiem, że to nie jest norma, ale auto 13-letnie też jak najbardziej MA
PRAWO mieć 130 kkm na liczniku, ma prawo (u mojej żony :-)) mieć i 65
kkm :-).
Więc odpowiedzcie nie na pytanie, czy auto ma kręcony licznik i z jakim
prawdopodobieństwem, ale na pytanie postawione przez inicjatora wątku:
czy przy podobnym przebiegu i stanie auta (w gumy i w cylindry trudno
zajrzeć) różnica liftingu (modelu) i rocznika jest warta 20 000 złotych?
A IMHO żaden samochód nie jest wart 20 000, chyba że w kieszeni jest 120
000 :-). A że chwilowo nie ma...
Pozdrawiam,
Przemysław Szeremiota