-
Porabani rajdowcy | "McBeth" <mcbeth@pocztaonet.pl>
Sloneczko przyswiecilo i chyba zaczelo wypalac ostatnie neurony jelopom na
drogach. Drogi podmiejskie w godzinach szczytu. Gesto jak w centrum miasta.
Samochody przemieszczaja sie zwykle kolumnami. Spotkalem dzisiaj (1 godzina
jazdy):
-idiote w dostawczaku zapakowany paletami metr ponad szoferke na kretej
drodze zachrzania tak, ze scinajac zakret zmusza mnie do ucieczki na
pobocze,
-wariata na motorze co gna na tylnim kole na terenie zabudowanym przez
przejscie dla pieszych przy szkole ,
-ciezarowke (tzw. TIR) jedzie za mna w odleglosci < 10m a na sasiednim pasie
korek i na kazdym zakrecie moze (jednego spotkalem, wtedy mnie TIR dogonil)
stac jakis desperat z sasiedniego pasa i zawracac.
Niech sie kretyni pozabijaja ale dlaczego musza ryzykowac zyciem innych ?
Czy niektorzy ludzie sa naprawde tak glupi, ze tylko nakazy odgorne moga cos
zdzialac ?
McBeth
-
Re: Porabani rajdowcy | "Boombastic" <boombastic@NOSPAMpoczta.onet.pl>
Użytkownik "McBeth" napisał w wiadomości
news:eurcqt$ip2$1@news.onet.pl...
> Sloneczko przyswiecilo i chyba zaczelo wypalac ostatnie neurony jelopom na
> drogach. Drogi podmiejskie w godzinach szczytu. Gesto jak w centrum
> miasta. Samochody przemieszczaja sie zwykle kolumnami. Spotkalem dzisiaj
> (1 godzina
[cut]
Urzekła mnie twoja historia. Lepiej nie wychodź na drogę, bo jeszcze
zejdziesz na zawał.
-
Re: Porabani rajdowcy | MAYDAY <g.o@NOSPAMwp.pl>
McBeth napisał(a):
> Niech sie kretyni pozabijaja ale dlaczego musza ryzykowac zyciem innych ?
> Czy niektorzy ludzie sa naprawde tak glupi, ze tylko nakazy odgorne moga cos
> zdzialac ?
Dzisiaj leciał czarny golf 4, dwa młode łebki, chyba autko tatusia,
wyprzedzają wszystko co jedzie, a że droga kręta i kolumna aut to się
uczepili mojego zderzaka i na każdej nawet najmniejszej prostej
próbowali wyprzedzać. No i w jakiejś wiosce zrobiło się miejsce, no to
rura, tylko że akurat kolumna zaczęła hamować bo ktoś skręcał. Gościu na
wys mojego samochodu kierunkowskaz w prawo i próbuje się wcisnąć, A że
ja mam stary samochód i remont by mu się przydał nie hamowałem. Widzę że
z przeciwka już coś leci, gościowi pewnie się ciepło zrobiło. Otrąbiłem
go i się schował za mnie. wrzucił awaryjne i przeprosił, potem skręciłem
na CPN i zaczęło się trąbienie i pokazywanie międzynarodowego znaku pokoju.
-
Re: Porabani rajdowcy | Tomasz Nowicki <tipsybrown@spamhole.com>
MAYDAY powiada w dniu 2007-04-02 19:26:
> na CPN i zaczęło się trąbienie i pokazywanie międzynarodowego znaku pokoju.
Szybki tel na misiów, że banda chyba pijanych nastolatków rozgania
samochody na drodze i dopiero mieliby ciepło. Bydło należy tępić
T.
-
Re: Porabani rajdowcy | "McBeth" <mcbeth@pocztaonet.pl>
> Urzekła mnie twoja historia. Lepiej nie wychodź na drogę, bo jeszcze
> zejdziesz na zawał.
Ciesze sie, ze rozumiesz problem. Rzeczywiscie nietrudno o zawal w otoczeniu
tak wielu bezmozgow.
Pozdrawiam
McBeth.