-
[piatkowo] szybie sciaganie kol podczas jazdy :-) | Gabriel'Varius' <gglab@USUN.TO.Z.ADRESU.poczta.onet.pl>
http://www.smog.pl/wideo/23686/mechanik_sie_nie_spisal/
oraz ogromny fart pieszego
http://www.smog.pl/wideo/23740/ten_pieszy_mial_farta/
i zima
http://www.smog.pl/wideo/23742/podwojny_poslizg_wow/
pozdrawiam
--
----------> www.varius.jawnet.pl/fotki <----------
Mówić prawdę i umieć prawdą żyć - oto rzecz wielkiej wagi.
Oskar Wilde
-
Re: [piatkowo] szybie sciaganie kol podczas jazdy :-) | "Massai" <tsender@wp.pl>
Gabriel'Varius' wrote:
> i zima
> http://www.smog.pl/wideo/23742/podwojny_poslizg_wow/
> pozdrawiam
Hłehłe, kiedyś tak uciekałem w bok, właściwie w śnieg, bo mokra droga
przymarzła, i przy 40 km/h zero hamowania...
W dodatku prawie w centrum warszawy...
Swiatła się zmieniły, ludzie hamują, ślizgi w jedną w drugą, przede mną
gość złapał przodem zaspę po prawej, obróciło go w poprzek i stanął
bokiem... a ja na niego sunę ;-)
Miałem przebłysk i ciach prosto w zaspę...
Najlepsze że wysiadam, czuję że wiszę brzuchem na śniegu, przednie koła
w puchu wiszą...
Gośc to samo - ale surwiwalowiec jakiś, wysiadł, popatrzył, otworzył
bagażnik i wyjął pełnowymiarowy szpadel ;-)
Ciach, ciach, odkopał się, szpadel mi zostawił i pojechał, musiałem
wieczorem go szukac na Bemowie, żeby oddać ;-)
Się wtedy uszarpałem jak osioł, on tylko przodem wisiał, ja miałem
choroba cały samochód na śniegu...
--
Pozdro
Massai
-
Re: [piatkowo] szybie sciaganie kol podczas jazdy :-) | "Agent 0700" <komar69@wp.pl>
> Gośc to samo - ale surwiwalowiec jakiś, wysiadł, popatrzył, otworzył
> bagażnik i wyjął pełnowymiarowy szpadel ;-)
Ja takiego survivalowca odkopywałem z teściem łopatami, tylko, że
odkopywaliśmy równiarkę drogową na łysych oponach, bo kierownik butem
odkopywał bo nie miał czym :-) Odważny facet tak bez przygotowania jechać w
teren, ja bym się nie odważył.
Pozdrawiam
Jacek
-
Re: [piatkowo] szybie sciaganie kol podczas jazdy :-) | Jakub Witkowski <jwitkows@domena.z.sygnatury>
Massai pisze:
> Gabriel'Varius' wrote:
>
>> i zima
>> http://www.smog.pl/wideo/23742/podwojny_poslizg_wow/
>> pozdrawiam
>
> Hłehłe, kiedyś tak uciekałem w bok, właściwie w śnieg, bo mokra droga
> przymarzła, i przy 40 km/h zero hamowania...
> W dodatku prawie w centrum warszawy...
No, ja też w centrum wawy omijałem cały pas tańczących aut,
tak mianowicie, że przejechałem przez przystanek tramwajowy,
tylko niewłaściwą stroną - szynami! Wjechanie na krawężnik
kosztowało mnie wtedy felgę.
--
Jakub Witkowski | Prezentowane opinie mogą być niepoważne,
z domeny | nieprawdziwe, lub nie odpowiadać w części
gts /kropka/ pl | lub całości poglądom ich Autora.