-
Opony zimowe vs letnie przy ujemnej temp. na suchej nawierzchni. | "El_Kadafi" <ta_czesc_usun.mail_test@o2.pl>
Gdzie nie szukam to testy zimówek robione są na śniegu i na śniegu porównuje
się je z letnimi.
W tamtym roku śnieg leżał na miejskich drogach może przez 2-5dni. Pamiętam,
że żałowałem zmiany opon na zimowe.
I co najlepsze to po zmianie, od razu poczułem pogorszenie przyczepności.
Lżej się kręciło kierownicą, częściej zrywałem przyczepność przy ruszaniu,
przód (autko podsterowne) częściej wychodził poza tor jazdy itd.
Oponki zmieniałem przy ok. -7st. C i od razu było gorzej.
Więc opcje są dwie:
Albo producenci opon robią z nas wała wciskając opony zimowe w klimacie, w
którym od kilku lat śnieg jest tylko w górach, ze świadomością że bez śniegu
spisują się gorzej i wpływają ujemnie na nasze bezpieczeństwo.
Albo zimówki Dębica Frigo 2 (
http://img.nokaut.pl/p/c4/64/c464503e22146bb2db0caf0a455d01f3500x500.jpg )
spisują się zimą gorzej niż letnie Dunlop SP Sport 01 (
http://www.pro-tyre.de/bilder1/dunlop_sp_sport_01.jpg )
-
Re: Opony zimowe vs letnie przy ujemnej temp. na suchej nawierzchni. | "Agent" <wprzyjemski@onet.ue>
Użytkownik "El_Kadafi" napisał w wiadomości
news:gfu01a$7hp$1@news.onet.pl...
> Gdzie nie szukam to testy zimówek robione są na śniegu i na śniegu
> porównuje się je z letnimi.
> W tamtym roku śnieg leżał na miejskich drogach może przez 2-5dni.
> Pamiętam, że żałowałem zmiany opon na zimowe.
> I co najlepsze to po zmianie, od razu poczułem pogorszenie przyczepności.
> Lżej się kręciło kierownicą, częściej zrywałem przyczepność przy ruszaniu,
> przód (autko podsterowne) częściej wychodził poza tor jazdy itd.
> Oponki zmieniałem przy ok. -7st. C i od razu było gorzej.
>
> Więc opcje są dwie:
>
> Albo producenci opon robią z nas wała wciskając opony zimowe w klimacie,
> w którym od kilku lat śnieg jest tylko w górach, ze świadomością że bez
> śniegu spisują się gorzej i wpływają ujemnie na nasze bezpieczeństwo.
>
> Albo zimówki Dębica Frigo 2 (
> http://img.nokaut.pl/p/c4/64/c464503e22146bb2db0caf0a455d01f3500x500.jpg )
> spisują się zimą gorzej niż letnie Dunlop SP Sport 01 (
> http://www.pro-tyre.de/bilder1/dunlop_sp_sport_01.jpg )
Ja bym wziął też pod uwagę że niektóre zimówki zużyte powyzej 50 % mogą byc
gorsze niż nowe letnie (w zimie). Ale to tylo przypuszczenia. Takiego testu
też nie znalazłem.
-
Re: Opony zimowe vs letnie przy ujemnej temp. na suchej nawierzchni. | "Rafał VFR" <rafalvfr@tlen.pl>
Witam
To nie do konca jest tak.
Już chyba 2 - 3 lata temu niemiecki ADAC zamiscil nie (pamiętam gdzie) dość
fajne zrobione zestawienie (ale mam skan polskiego testu - jak trzeba wrzuce
gdzies na strone)
Wynikało z niego jasno, że w każdej sytuacji opona zimowe jest gorsza od
letniej poza jazdą po śniegu.
W śniegu zimówka jest zdecydowanie lepsza i to nie ulega wątpliwości.
Jazda po lodzie przyniosła skutek opłakany - żadna z opon nie zapewniała
choćby minimum przeczepności.
Dlaczego w takim razie zaleca się zmianę przy temp ok 7C?
JAk podają producenci jest to granica możliwości wystąpinia opadów śniegu i
z dwojga złego lepiej założyć zimówke, bo w razie jakby co - na śniegu damy
radę.
Oczywiście zawsze - to też zaznacza producentnależy dostosować prędkość bla
bla bla.
Jak to się ma w praktyce.
JA mieszkam w Poznaniu. Już dawo zauważyłem, że zimówki są właściwe zbędne -
ale pisze o sobie.
Nawet rano kiedy mam jechać do pracy a śnieg padał w nocy to i tak sól już
swoje zrobi.
A w ostateczności mogę pojechać tramwajem.
Ale każdy kij ma 2 końce - oczym gadałem w Zakopanem - kiedy jechałem
busiekiem nad Morskie Oko.
Kierowca na pytanie jak sobie tu radzi w zimie obśmiał mnie i stwierdził, że
na pewno jestem z nizin - bo pierdoły gadam.
Powiedział, że oni zimówki mają 2 - 4 sezony. Że jeżdą po śniegu - bo wciąż
pada a potem dojeżdzją je w lecie. My zaś jeździmy z reguły po asfalcie
zdzieramy zimówki na potęge, po trzecim sezonie jedziemy w góry i jesteśmy
zaskoczeni, że auto tańczy na drodze .... I te7 C - zwłaszcza w dużym
mieście :-)
--
Pozdrawiam
Rafal VFR
GG 85456
http://www.put.poznan.pl/~rafal.kowalski
> Albo producenci opon robią z nas wała wciskając opony zimowe w klimacie,
> w którym od kilku lat śnieg jest tylko w górach, ze świadomością że bez
> śniegu spisują się gorzej i wpływają ujemnie na nasze bezpieczeństwo.
-
Re: Opony zimowe vs letnie przy ujemnej temp. na suchej nawierzchni. | "Sir_Robak" <sir_robak_plissno@ło2.pl>
> Gdzie nie szukam to testy zimówek robione są na śniegu i na śniegu
> porównuje się je z letnimi.
> W tamtym roku śnieg leżał na miejskich drogach może przez 2-5dni.
> Pamiętam, że żałowałem zmiany opon na zimowe.
> I co najlepsze to po zmianie, od razu poczułem pogorszenie przyczepności.
> Lżej się kręciło kierownicą, częściej zrywałem przyczepność przy ruszaniu,
> przód (autko podsterowne) częściej wychodził poza tor jazdy itd.
> Oponki zmieniałem przy ok. -7st. C i od razu było gorzej.
>
> Więc opcje są dwie:
>
> Albo producenci opon robią z nas wała wciskając opony zimowe w klimacie,
> w którym od kilku lat śnieg jest tylko w górach, ze świadomością że bez
> śniegu spisują się gorzej i wpływają ujemnie na nasze bezpieczeństwo.
http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/bezpieczenstwo/news/nie-zmieniaj-opon-na-zimowe,1200905,324,2
Czyli u mnie w zeszłym roku był 1 (słownie jeden dzień) śniegu!
Konkluzja jeśli zmienię... jeśłi wogóle to w momencie gdy spanie śnieg!
(fakt mam 2 komplety kół i nie będe stał w kolejce do zmiany),
ale jeśli będzie tak jak w zeszłym roku to najwyżej pojadę MZK w tej 1 dzień
;)
Robak
-
Re: Opony zimowe vs letnie przy ujemnej temp. na suchej nawierzchni. | "Boombastic" <boombasticNOSPAM@poczta.onet.pl>
Użytkownik "El_Kadafi" napisał w wiadomości
news:gfu01a$7hp$1@news.onet.pl...
> Gdzie nie szukam to testy zimówek robione są na śniegu i na śniegu
> porównuje się je z letnimi.
> W tamtym roku śnieg leżał na miejskich drogach może przez 2-5dni.
> Pamiętam, że żałowałem zmiany opon na zimowe.
> I co najlepsze to po zmianie, od razu poczułem pogorszenie przyczepności.
> Lżej się kręciło kierownicą, częściej zrywałem przyczepność przy ruszaniu,
> przód (autko podsterowne) częściej wychodził poza tor jazdy itd.
> Oponki zmieniałem przy ok. -7st. C i od razu było gorzej.
To ja mam zupełnie inne odczucia. Na typowo letnich F1 przy ujemnej
temperaturze auto zrywało przyczepność przy ruszaniu i hamowaniu. Po zmianie
na zimowe zrywanie ustało. Warunki powtarzalne, brak różnicy w puszcaniu
sprzęgła, bo to jest automat.
To samo miałem w motocyklu gdy jechałem przy temperaturze ok. zera - tylne
koło ciagle łapało poślizgi.