Dyskusje / motocyklista WK 5901

  • motocyklista WK 5901 | Piotr Zawadzki <pz-newswytnijto@fr.pl>
    Taka sytuacja na _bardzo_ zakorkowanej drodze, a właściwie zjeździe ze
    skrzyżowania:

    Trzy pasy ruchu, na wszystkich stoją sznury samochodów, co kilka minut
    podjeżdżają do przodu po parę metrów. Między pasami przepycha się
    motocyklista. Specjalnie piszę _przepycha_ się, bo inaczej tego nie
    można nazwać - omijając ruszające samochody niemal wjeżdża im pod koła,
    prawie ociera się o błotniki, zajeżdża drogę. Sam widząc w lusterku
    motor staram się zrobić mu trochę miejsca, ale temu nawet nie dałoby się
    - korek i ścisk straszny, a koleś naprawdę wjeżdża przed maski kolejnych
    aut, po prostu strach, nie tyle żeby go nie rozjechać, ale żeby komuś
    sam nie wjechał pod koła. W pewnym momencie niemal zajeżdża drogę (swoim
    przednim kołem) jakiemuś vanowi, niemal ocerając się o jego lusterko,
    van leciutko dotyka motocyklistę tym lusterkiem - prawie się nie toczył,
    po prostu się nawzajem dotknęli, jestem pewien, że 'vaniarz' nie zrobił
    tego specjalnie. Co robi rajdowiec z dwukółki (z przygiętą tablicą
    rejestracyjną)? Piąchą, z całej siły wali w to lusterko (lusterko zgina
    się, łamie, na asfalt wypada szklany wkład), po czym ruuura i w nogi -
    przed siebie, pomiędzy kolejne auta.

    Pozostawiam bez komentarza, mając jedynie nadzieję, że opisany
    motocyklista podczas kolizji nie zrobi krzywdy komuś innemu.

    --
    Pozdrawiam
    PWZ

  • Re: motocyklista WK 5901 | Gabriel'Varius' <gglab@poczta.onet.pl>

    > rejestracyjną)? Piąchą, z całej siły wali w to lusterko (lusterko zgina
    > się, łamie, na asfalt wypada szklany wkład), po czym ruuura i w nogi -
    > przed siebie, pomiędzy kolejne auta.
    >
    > Pozostawiam bez komentarza, mając jedynie nadzieję, że opisany
    > motocyklista podczas kolizji nie zrobi krzywdy komuś innemu.
    Zamiast pisac na grupe to trzeba bylo komorke zabrac w dlon i 112/997
    krecic.
    pozdrawiam

    --
    <--- http://www.varius.jawnet.pl --->
    Mówić prawdę i umieć prawdą żyć - oto rzecz wielkiej wagi.
    Oskar Wilde

  • Re: motocyklista WK 5901 | "Agent 0700" <komar69@wp.pl>
    > się, łamie, na asfalt wypada szklany wkład), po czym ruuura i w nogi -
    > przed siebie, pomiędzy kolejne auta.

    No i w czym problem?

    Świadek jest, "motorniczego" też nie problem znaleźć.

    Odechce mu się takich zabaw.

    Pozdrawiam

    Jacek


  • Re: motocyklista WK 5901 | "Allez" <jabolec@go2.plWYTNIJTO>

    Użytkownik "Piotr Zawadzki" napisał w wiadomości
    news:fbjdhp$9gf$1@inews.gazeta.pl...

    Piąchą, z całej siły wali w to lusterko (lusterko zgina
    > się, łamie, na asfalt wypada szklany wkład), po czym ruuura i w nogi -
    > przed siebie, pomiędzy kolejne auta.
    >

    Jeżeli masz nr. rejestracyjny to dlaczego nie powiadomiono policji ??
    Jak uciekl z miejca gdzie z piachy rozwalil lusterko to jak ucieczka z
    miejsca wypadku.
    Ty jako świadek możesz tylko zeznac co widziales.
    Jako motocyklista jestem całkowicie za wyeliminowaniem takiego dziadostwa.

    Pozdrawiam
    Allez




  • Re: motocyklista WK 5901 | "ArturVF500" <atatur_wytnij_@o2_usun_.pl>
    Użytkownik "Piotr Zawadzki" napisał w wiadomości
    news:fbjdhp$9gf$1@inews.gazeta.pl...

    > van leciutko dotyka motocyklistę tym lusterkiem - prawie się nie toczył,
    > po prostu się nawzajem dotknęli, jestem pewien, że 'vaniarz' nie zrobił
    > tego specjalnie. Co robi rajdowiec z dwukółki (z przygiętą tablicą
    > rejestracyjną)? Piąchą, z całej siły wali w to lusterko (lusterko zgina
    > się, łamie, na asfalt wypada szklany wkład), po czym ruuura i w nogi -
    > przed siebie, pomiędzy kolejne auta.

    skoro byles swiadkiem to trzeba bylo od razu dzwonic na 112, takich matolow
    trzeba tepic; sam jezdze na moto, ale czegos takiego bronic nie mam zamiaru

    pozdrawiam
    Artur


  1 2 3  

Podobne