-
Odp: Miałem napisać | "Cavallino" <konioBEZ-SPAMU@z.pl>
Użytkownik "Artur 'futrzak' Maśląg" napisał w wiadomości
news:
> To są Twoje słowa - za ten wypadek kierowca ponosi 100%
> odpowiedzialności. On i nikt inny.
Jeśli myślisz, że Twoje idiotyczne kapelusznicze przekonania powtórzone
kilka razy staną się prawdą, to się głęboko mylisz.
Pozostaną dalej pierdołami zakompleksionego idioty.
-
Re: Odp: Miałem napisać | Artur 'futrzak' Maśląg<futrzak@polbox.com>
Cavallino napisał(a):
(...)
> Jeśli myślisz, że Twoje idiotyczne kapelusznicze przekonania powtórzone
> kilka razy staną się prawdą, to się głęboko mylisz.
> Pozostaną dalej pierdołami zakompleksionego idioty.
Ulżyło? Po główce pogłaskać? Jeszcze napisz, że mam brzydką
żonę i garbate dzieci :) Siła argumentów normalnie
powala :)
Widzisz, tak to już jest, że niektórzy nigdy nie dojrzewają
emocjonalnie.
--
Jutro to dziś tyle, że jutro...
-
Re: Miałem napisać "dobrze mu tak" | T <t@invalid.invalid>
Marcin Jan pisze:
> ciekawe co byś napisał jakby przy okazji rozpierdolili Ci kogoś
> bliskiego?
A skąd by się tam wziął? Przechadzałby się po dwupasmówce? Sfrunąłby z
wiaduktu?
--
http://tomasz.insane.pl
-
Re: Miałem napisać "dobrze mu tak" | "BaX" <bax@_klub.chip.pl>
> Podejrzewam ze nie chodzilo o pojechanie w miejsce zeby sprawdzic
> samochod. To byl po prostu taki moment w drodze gdziestam gdzie mozna
> torszke odkrecic. Nie oszukujmy sie dla tego samochodu 200km/h to
> spacerek, za kierownica jak napisałeś nie siedział małolat a raczej
> człowiek który umiał jeździć, trzecia składowa to droga i to ona
> spowodowała ta tragedie. Pierdolenie że to jest miasto to tylko przykrywka
> dla czyjejs niekompetencji - przeciez on nikogo nie zabił postronnego -
> nie wpadł na przystanek, nie zepchnal kogos z jezdni.
"Odkręcił" rozpierdolił się i nie ma czego żałować, zachował się jak "łysy
dres bez karku". Ciekawe jest tylko to, że w cieniu wypadku pozostaje śmierć
tego drugiego bo wszedzie tylko pitolenie o operacjach, a nie o śmierci
spowodowanej przez debila za kierownica.
-
Re: Miałem napisać "dobrze mu tak" | "Jacek \"Plumpi\"" <plumpixjr@wp.pl>
> Dobrze wiesz jaka i co to ma niby dowodzic? Zawsze jezdzisz z predkoscia
> zgodna z przepisami? Rozumiem ze wg ciebie postawienie znaku ograniczenie
> do 50km/h i pozostawaienie dziury w jezdni zalatwia sprawe? Idac dalej tym
> tokiem rozumowania, nie ma po co profilowac zakretow - mozna przed kazdym
> postawic ograniczenie. Nie ma po co stawiac siatek wzdluz autostrady
> chroniacych przed zwierzetami, mozna postawic znak - uwaga dzikie
> zwierzeta. Nie ma po co stawiac sygnalizacji swietlnej , przeciez znaki
> reguluja w jasny sposob pierwszenstwo jazdy... itd...
Niestety czytając Twoje wypowiedzi nasuwa mi się taka myśl, że można także
nie wydawać bezmyślnie PJ wszystkim ...., można każdego kandydata wcześniej
skierować na szczegółowe badania psychiatryczne :)
Kolego, czy Twój tatuś także zaspakaja wszystkie Twoje, chwilowe zachcianki
?
Czy każde twoje żądanie spełnia natychmiast ?
Podobnie jak w budżecie domowym, każda inwestycja wymaga pieniędzy i czasu.
Każde załatanie dziury, wyprofilowanie zakrętu, postawienie siatki wymaga
środków (pieniędzy), projektanta, który to zaprojektuje, firmy, która to
wykona, a przede wszystkim czasu na załatwienie wszelkich formalności,
zezwoleń itp. W czasie, kiedy trwa załatwianie tych rzeczy najprostszym i
najszybszym sposobem jest właśnie postawienie znaku. Nie po to by kogoś
zniewalać, ale chronić. Cy Ci sie to podoba czy też nie, Twoim obowiązkiem
jest sosować się do tych znaków, nawet jeżeli ich obecność będzie Ci się
wydawała wręcz idiotycza. One mają chronić nie tylko i wyłącznie Ciebie, ale
także i przede wszystkim pozostałych uczestników ruchu.