Dyskusje / LPG IV-ta generacja seq w Peugeot 306 - moze ktos pomoze?

  • LPG IV-ta generacja seq w Peugeot 306 - moze ktos pomoze? | "S&D_Dykosie" <Dykosie@op.pl>
    Witam,
    Ponizszy opis nie nalezy do "skąpych" ale przedstawi to sedno problemu:

    Instalacja gazowa IV generacji (silnik 1,6).
    Najczesciej instalacja "glupieje" jak jade w miare stala predkoscia 80-100
    przez dluzszy czas (minimum 1,5-2 godziny) i pokonuje dystans ok 150 km,
    nastepnie zatrzymuje sie na dluzszy czy krotszy czas.
    Po wlaczeniu silnika i przelaczeniu na gaz - auto (silnik) zachowuje sie tak
    jak by nie palil na conajmniej 1 tlok - zaczyna nim mocno rzucac (jak
    diesel - starszej generacji).
    Czesto niestety "molestuje" go i jade tak 1-2 km nastepnie przelaczam na
    benzyne i jade 10-20 km pozniej przelaczam na gaz (jesli jeszcze wariuje
    jade 1-2 km na gazie a pozniej na benzyne itd).
    Czesto ta metoda pomaga - autko sie "odksztusza". Po jakims czasie kontrolka
    tez juz gasnie.
    Podczas jednej z wypraw auto przestalo "gadac" jak bylem na poludniu Polski.
    Znalazlem serwis BRC i panowie rozkrecili wtryskiwacz (wiedzieli ktory, bo
    zaginajac gumowy przewod przez ktory wpada gaz do gaznika, metodą eliminacji
    zdiagnozowali niedzialajacy wtryskiwacz).
    Po rozkreceniu, przemyciu oraz potraktowaniu go sprezonym powietrzem bylo
    ok. Slyszalem tez sugestie, ze wtryskiwacze powinny byc umieszczone pod
    niewielkim kątem - bo moze sie zbierac w nich jakis olej zawarty w gazie i
    moga sie przez to zatykac (nie wiem nie znam sie na tym, ale sens to moze
    miec).
    Zdarzało się tak, że dopiero po wychłodzeniu silnika do temp otoczenia auto
    chodziło dobrze.
    Dodam, że ostatnio zmieniono mi czujnik teperatury - przez jakiś czas było
    ok, ale znów jak przejechałem ok 130 km - wariacje powróciły.

    Probowalem kilku metod by wyeliminowac usterke:

    Po przejechaniu dluzszego odcinka i zatrzymaniu sie zostawiam wlaczony
    silnik jeszcze przez chwile (ok 30s) i dopiero wylaczam silnik - nic nie
    dalo
    Po przejechaniu dluzszego odcinka i zatrzymaniu sie przelaczam na benzyne i
    dopiero wylaczam silnik - nic nie dalo
    Za kazdym razem po wylaczeniu silnika pozostawiam na ok 30 sekund wlaczony
    zaplon - nic nie dalo

    Serwis rozkłada ręce a czasem wymienia wtryskiwacze z niestety mizernym
    skutkiem.

    Moze ktos z Was sie z czyms takim spotkal?

    Bede wdzieczny za kazda porade.

    Z gory dzieki
    Dykos


  • Re: LPG IV-ta generacja seq w Peugeot 306 - moze ktos pomoze? | luknew <luknewNoSpAm@o2.pl>
    S&D_Dykosie napisał(a):
    > Witam,
    > Ponizszy opis nie nalezy do "skąpych" ale przedstawi to sedno problemu:
    >
    > Instalacja gazowa IV generacji (silnik 1,6).
    > Najczesciej instalacja "glupieje" jak jade w miare stala predkoscia 80-100
    > przez dluzszy czas (minimum 1,5-2 godziny) i pokonuje dystans ok 150 km,
    > nastepnie zatrzymuje sie na dluzszy czy krotszy czas.
    > Po wlaczeniu silnika i przelaczeniu na gaz - auto (silnik) zachowuje sie tak
    > jak by nie palil na conajmniej 1 tlok - zaczyna nim mocno rzucac (jak
    > diesel - starszej generacji).
    > Czesto niestety "molestuje" go i jade tak 1-2 km nastepnie przelaczam na
    > benzyne i jade 10-20 km pozniej przelaczam na gaz (jesli jeszcze wariuje
    > jade 1-2 km na gazie a pozniej na benzyne itd).
    > Czesto ta metoda pomaga - autko sie "odksztusza". Po jakims czasie kontrolka
    > tez juz gasnie.
    > Podczas jednej z wypraw auto przestalo "gadac" jak bylem na poludniu Polski.
    > Znalazlem serwis BRC i panowie rozkrecili wtryskiwacz (wiedzieli ktory, bo
    > zaginajac gumowy przewod przez ktory wpada gaz do gaznika, metodą eliminacji
    > zdiagnozowali niedzialajacy wtryskiwacz).
    > Po rozkreceniu, przemyciu oraz potraktowaniu go sprezonym powietrzem bylo
    > ok. Slyszalem tez sugestie, ze wtryskiwacze powinny byc umieszczone pod
    > niewielkim kątem - bo moze sie zbierac w nich jakis olej zawarty w gazie i
    > moga sie przez to zatykac (nie wiem nie znam sie na tym, ale sens to moze
    > miec).
    > Zdarzało się tak, że dopiero po wychłodzeniu silnika do temp otoczenia auto
    > chodziło dobrze.
    > Dodam, że ostatnio zmieniono mi czujnik teperatury - przez jakiś czas było
    > ok, ale znów jak przejechałem ok 130 km - wariacje powróciły.
    >
    > Probowalem kilku metod by wyeliminowac usterke:
    >
    > Po przejechaniu dluzszego odcinka i zatrzymaniu sie zostawiam wlaczony
    > silnik jeszcze przez chwile (ok 30s) i dopiero wylaczam silnik - nic nie
    > dalo
    > Po przejechaniu dluzszego odcinka i zatrzymaniu sie przelaczam na benzyne i
    > dopiero wylaczam silnik - nic nie dalo
    > Za kazdym razem po wylaczeniu silnika pozostawiam na ok 30 sekund wlaczony
    > zaplon - nic nie dalo
    >
    > Serwis rozkłada ręce a czasem wymienia wtryskiwacze z niestety mizernym
    > skutkiem.
    >
    > Moze ktos z Was sie z czyms takim spotkal?
    >
    > Bede wdzieczny za kazda porade.
    >
    > Z gory dzieki
    > Dykos
    >
    >

    tez mam puga 1,6 B `98 ale tylko na benzynie ;( ale mam zaprzyjaznionego
    gazownika i ostatnio cos mi sie o usazy obilo , na temata wlasnie
    nieodpowiednio dobranej "listwy wtryskowej gazu" - czy jak to tam sie
    nazywa. Otoz powiedzial ze jezeli wtrysk gazu ma nie odpowiednie
    cisnienie to wlasnie sie takie zeczy dzieja , tylko tyle moge powiedziec
    bo tak naprawde to nie mam pojecia o instalkach IV gen. daj znac jak
    sie z tym uporales .



    pzdr luknew

  1  

Podobne