Dyskusje / Lampka ciśnienia oleju raz jeszcze

  • Lampka ciśnienia oleju raz jeszcze | Jakub Hojnacki <jhj@ckp.pl>
    W moim zabytku czeskiej produkcji zaczął się jakiś czas temu problem z
    mrugającą czasami na wolnych obrotach lampką ciśnienia oleju. Pierwsza
    diagnoza to oczywiście "panewki", ale te przed wyzionięciem przez nie
    ducha z reguły "słychać", a tu nic. Mechanicy drapiąc się po głowach
    zaczęli walczyć z tematem i eliminować coraz to nowe ewentualne
    przyczyny (czujnik, świece, filtr oleju, nowy olej, itp.). W końcu
    podejrzenie padło na pompę oleju i przy okazji wymiany łańcucha rozrządu
    tę pompę rozebrali na czynniki pierwsze, wymienili połowę części i
    złożyli z powrotem. Efekt - przeszło jak ręką odjął. Ale żeby nie było
    tak wesoło pojawił się inny efekt: a mianowicie po włączeniu silnika
    musi on popracować z 1 - 2 sekundy żeby lampka zgasła (przedtem gasła
    praktycznie od razu, nawet w czasie gdy na wolnych obrotach czasami
    mrugała). Dźwięk silnika jest wtedy jakby trochę ostrzejszy.

    No i teraz pytanie - to to może być? Czy może być to związane z jakimiś
    błędami przy wymianie łańcucha rozrządu? Czy jest to efekt istniejącej
    gdzieś nieszczelności w układzie smarowania (a podrasowana pompa oleju
    radzi sobie z tym na wolnych obrotach) - jeżeli tak to gdzie tego szukać?

    Auto ma swoje lata (kankrietno 16), nie mam zamiaru wiele już nim
    pojeździć (może z rok czyli w moim przypadku ok. 12000 km) i nie ma
    sensu ładować w niego worka pieniędzy. Ale jeżeli da się to naprawić w
    miarę tanim kosztem to czemu nie.

    Będę wdzięczny za rady
    JH

  1  

Podobne