-
Kultura na drodze - optymistyczniej | "topek " <topek2000@WYTNIJ.gazeta.pl>
Po mega-watku o burasie wiszacym na zderzaku i dotarciu do sedna problemu
czas przyszedl na pochwale mojego rodzinnego belchatowa. Niech bedzie dla
(zdrowej i prawdzwiwej) rownowagi optymistycznie.
Bedac 2 tygodnie temu w kraju przezylem lekki szok. Wjezdzajac z
podporzadkowanej najpozniej 2-3 auto mnie wpuszczalo. Probujac skrecic w
lewo i przeciac pas w przeciwnym kierunku tez bylem szybciutko wpuszczany.
Swego czasu Belchatow mial najwieksza ilosc samochodow na ilosc mieszkancow
w calej PL i naprawde maskarycznie sie jezdzi (korki, auto za autem, walka
o miejsce parkingowe) i moze dlatego ludzie nauczyli sie wpuszczac bo widza,
ze inaczej sie po prostu nie da. Jeszcze z 5 lat temu to byla masakra.
Chamowa straszna, zero wpuszczania. A teraz jest praktycznie jak w
Niemczech. Tak, tak :) Nie boje sie tego napisac. I to mnie bardzo cieszy
:) Bycie milym na drodze i myslenie o innych nic nie kosztuje a jest bardzo
pozytywnym zjawiskiem.
Lodz nadal jest pelna chamstwa i debili ale o moim Belchatowie nie dam
zlego slowa powiedziec, jesli idzie o poruszanie sie po drogach. I to nie
jest patriotyzm lokalny :)
"Jeszcze bedzie przepieknie..." :)
A patrzac szerzej. Byle to byl kolejny zloty wiek PL na ktory juz 300 lat
czekamy, czego wam i sobie zycze :)
topek -> jak zawsze pozdrawiajacy
--
-
Re: Kultura na drodze - optymistyczniej | "LukaszS" <lstela@poczta.onet.WYTNIJpl>
> Swego czasu Belchatow mial najwieksza ilosc samochodow na ilosc mieszkancow
> (...) i moze dlatego ludzie nauczyli sie wpuszczac (...)
W krakowie widze, że działa to w przeciwnę stronę. W piątki po południu, kiedy
jest szczyt szczytów, są takie szopki na skrzyżowaniachm, że ręce opadają.
Jadący z kulturką są spychani do roli frajera do bicia. Niestety.
--
Lukasz
-
Re: Kultura na drodze - optymistyczniej | "topek " <topek2000@NOSPAM.gazeta.pl>
> W krakowie widze, że działa to w przeciwnę stronę. W piątki po południu, kiedy
> jest szczyt szczytów, są takie szopki na skrzyżowaniachm, że ręce opadają.
> Jadący z kulturką są spychani do roli frajera do bicia. Niestety.
MOze musi przyjsc punkt krytyczny. Wtedy kiedy jezdzacy po ludzku zaczna
klepac burakow to sie ktos opamieta? ;)
A powaznie, to chyba wlasciwosc duzego miasta. Napewno jest tam masa
naplywowych, nie identyfikujacych sie z danym miastem (jak w wawie czy kazdym
innym duzym miescie) i buras czuje sie anonimowy. W takim nieduzym Belchatowie
jest wieksza szansa, ze buractwo zostanie zdemaskowane przez znajomego.
Tak jak w Lodzi o ktorej pisalem w poscie otwarcia.
topek -> jak zawsze pozdrawiajacy
--
-
Re: Kultura na drodze - optymistyczniej | "Cyprian Prochot" <cyppis@NOSPAMe-koncept.pl>
Użytkownik "topek " napisał w wiadomości
news:gemp3v$rni$1@inews.gazeta.pl...
> Swego czasu Belchatow mial najwieksza ilosc samochodow na ilosc
> mieszkancow
> w calej PL i naprawde maskarycznie sie jezdzi (korki, auto za autem, walka
sluchaj Topek, Ty sie tak nie rozpedzaj bo sie za chwile okaze ze to
najwieksza metropolia w polsce jest :D:D:D:D
--
pozdrawiam
Cyprian Prochot
CKMK - Xsara 2.0 HDI / Scorpio 2.4 V6 Srebrny Metalic + Alan 28 / RS39 + AT
1700
PMS++PJ S+ p++ M W P++:++ X+ L++ B++ M+ Z+++ T-W- CB++
-
Re: Kultura na drodze - optymistyczniej | "topek " <topek2000@NOSPAM.gazeta.pl>
> > Swego czasu Belchatow mial najwieksza ilosc samochodow na ilosc
> > mieszkancow
> > w calej PL i naprawde maskarycznie sie jezdzi (korki, auto za autem, walka
>
> sluchaj Topek, Ty sie tak nie rozpedzaj bo sie za chwile okaze ze to
> najwieksza metropolia w polsce jest :D:D:D:D
Ale naprawde tak bylo. Widzialem gdzies statystyki.
Ze 3 lata temu +/-
A Belchatow zadna metropolia nie jest.
I nie mam kompleksow z powodu pochodzenia ze wzglednie malego miasta. Moglbym
byc z malej wsi.
Wiocha to jest stan umyslu a nie fakt skad sie pchodzi.
Naprawde bylem dumny z moich ziomkow i z bananem na twarzy jezdzilem: "znow
mnie wpuscili :)"
Uwazam, ze sam sie przyczynilem do takiego stanu rzeczy wpuszczajac w czasach,
gdy malo kto wpuszsczal.
A moze wypowiedza sie inni mieszkancy miast wzglednie malych (belchatow ma
jakies 65k mieszkancow) jak to u was jest i jak wypada porownanie z duzym miastem.
topek -> jak zawsze pozdrawiajacy
--