Dyskusje / Kobieta + wymiana swiec.. :(

  • Kobieta + wymiana swiec.. :( | "Nicolla" <nicollaWYTNIJTO@op.pl>
    WItam

    Jestem od 3 tygodni szczesliwa posiadaczka opla kadetta skladak z roku 93.
    Niestety dzis 2 raz juz zalalam mu swiece i padl :(
    Nie mam zadnego faceta w poblizu i nigdy nie wykrecalam swiec i nie mam
    pojecia jak sie za to zabrac, a mechanik na mojej ulicy bierze 50zl za samo
    spojrzenie pod maske wiec mecanik odpada.

    Moglby mi ktos w miare prosto wytlumaczyc jak powinnam zabrac sie za
    przeczyszczenie swiec? Swiece sa nowe maja 2 tygodnie, trzeba je tylko
    wykrecic, przeczyscic i wkrecic.. a nie mam pojecia jak sie za to zabrac :(
    Bede wdziecza za jakies wskazowki


    Nicolla

    --

  • Re: Kobieta + wymiana swiec.. :( | "Nex@pl" <"nex[wytnij_to]"@o2.pl>
    Nicolla pisze:
    > WItam
    >
    > Jestem od 3 tygodni szczesliwa posiadaczka opla kadetta skladak z roku 93.
    > Niestety dzis 2 raz juz zalalam mu swiece i padl :(
    > Nie mam zadnego faceta w poblizu i nigdy nie wykrecalam swiec i nie mam
    > pojecia jak sie za to zabrac, a mechanik na mojej ulicy bierze 50zl za samo
    > spojrzenie pod maske wiec mecanik odpada.
    >
    > Moglby mi ktos w miare prosto wytlumaczyc jak powinnam zabrac sie za
    > przeczyszczenie swiec? Swiece sa nowe maja 2 tygodnie, trzeba je tylko
    > wykrecic, przeczyscic i wkrecic.. a nie mam pojecia jak sie za to zabrac :(
    > Bede wdziecza za jakies wskazowki
    >
    >
    > Nicolla
    >

    Kluczem do świec :)

    Napisz z jakiego miasta nadajesz to pewnie jakiś grupowicz z chęcią pomoże.

  • Re: Kobieta + wymiana swiec.. :( | "Robert Wicik" <rwicik@nsp.poczta.onet.pl>
    Użytkownik "Nicolla" napisał w wiadomości
    news:27ac.00000055.472ee969@newsgate.onet.pl...
    > WItam
    >
    > Jestem od 3 tygodni szczesliwa posiadaczka opla kadetta skladak z roku 93.
    > Niestety dzis 2 raz juz zalalam mu swiece i padl :(
    > Nie mam zadnego faceta w poblizu i nigdy nie wykrecalam swiec i nie mam
    > pojecia jak sie za to zabrac, a mechanik na mojej ulicy bierze 50zl za
    > samo
    > spojrzenie pod maske wiec mecanik odpada.
    >
    > Moglby mi ktos w miare prosto wytlumaczyc jak powinnam zabrac sie za
    > przeczyszczenie swiec? Swiece sa nowe maja 2 tygodnie, trzeba je tylko
    > wykrecic, przeczyscic i wkrecic.. a nie mam pojecia jak sie za to zabrac
    > :(
    > Bede wdziecza za jakies wskazowki

    Jak świece nowe, to trza inne elementy ukł. zapłonowego sprawdzić - kable,
    rozdzielacz, cewke, wyprzedzenie zapłonu.
    W ostateczności ciśnienie w cylindrach.

    --
    Robert Wicik
    http://members.chello.pl/r.wicik/


  • Re: Kobieta + wymiana swiec.. :( | "Hants" <hants@CUT_ITvp.pl>
    Dorwij jakiegos nastoletniego fana motorowerow i sie lubieznie pousmiechaj
    do niego. Zrobi Ci to za darmo.. ;)

  • Re: Kobieta + wymiana swiec.. :( | J.F. <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl>
    On 5 Nov 2007 10:59:06 +0100, Nicolla wrote:
    >Jestem od 3 tygodni szczesliwa posiadaczka opla kadetta skladak z roku 93.
    >Niestety dzis 2 raz juz zalalam mu swiece i padl :(
    >Nie mam zadnego faceta w poblizu i nigdy nie wykrecalam swiec

    A skad jestes - moze grupowicze chetnie pomoga :-)
    Bo najlepiej jakby ci ktos zademonstrowal, filozofii w tym wielkiej
    nie ma, ale najlepiej zobaczyc.

    >Moglby mi ktos w miare prosto wytlumaczyc jak powinnam zabrac sie za
    >przeczyszczenie swiec? Swiece sa nowe maja 2 tygodnie, trzeba je tylko
    >wykrecic, przeczyscic i wkrecic.. a nie mam pojecia jak sie za to zabrac :(
    >Bede wdziecza za jakies wskazowki

    Teraz to juz chyba nie musisz - jesli byly "zalane" to po kilkunastu
    minutach benzyna sama odparuje.
    A jesli sie czesto zalewa, to moze cos innego trzeba naprawic ?
    Jaki to silnik i jaki rok prawdziwej produkcji ?

    A zabrac .. najpierw potrzebujesz klucz do swiec. Jesli nie masz,
    to temat na osobna dyskusje.

    sciagasz ze swiec tzw "fajki" - uwaga, nie ciagnac za kable,wkladasz
    klucz, odkrecasz - co moze wymagac przylozenia sporej sily, uwaga na
    rece jak swieca "pusci" - o cos zawadza i skaleczenie bedzie.
    Czyszczenie to juz w zaleznosci od potrzeb i mozliwosci.

    A potem trzeba sie wykazac starannoscia - swieca powinna dac sie
    wkrecic bardzo lekko. Czesty blad to krzywe ustawienie, wkrecenie przy
    uzyciu sily .. i zniszczenie gwintu w glowicy.
    A wtedy na 50zl sie nie skonczy.

    A jak juz wkrecilismy tych kilka obrotow do konca - to trzeba
    dokrecic. Dosc mocno .. ale nie nie maksymalnie - cala swoaja sile to
    zostawiamy na wykrecenie :-)

    Tu sa momenty http://www.iskra-kielce.pl/pr_swzc.php
    ale klucza dynamometrycznego zapewne nie masz - cale pokolenia
    mechanikow sobie bez tego radzily.
    Te katy dokrecania to przy nowej swiecy - ty masz stare.

    Zakladamy "fajki" [a pamietamy ktora gdzie ? nie wolno zamienic :-)] -
    i tu tez trzeba sie wykazac pewna sila i starannoscia.
    Trzeba je wcisnac na tyle mocno, zeby "zaskoczyly" i nie spadaly same.


    J.

  1 2 3 4  

Podobne