Dyskusje / Kierunek Charków (Ukraina) - jak to

  • Kierunek Charków (Ukraina) - jak to | PopeCorn <PopeCorn@wycinankilowickie.gazeta.pl>
    Witam,

    Proszę o informacje na temat trasy przez Ukrainę na Charków. Przez
    granicę najpewniej Dorohusk i dalej przez Kijów, aż do Charkowa.

    Czego można się spodziewać na tamtejszych drogach? (jedni straszą
    dziurami ziejącymi jak smoki, inni wzruszają ramionami)
    W jakich godzinach najlepiej (najszybciej) przejechać przez granicę?
    Ile kilometrów można przejechać w jeden dzień po tamtych drogach?
    Czy warto jechać nocą przez Ukrainę?
    Jak wygląda sprawa z noclegami przy tej trasie - da się coś znaleźć? Czy
    jest bezpiecznie?
    Czy przy trasie są godne zaufania stacje benzynowe?
    Jak wygląda sprawa z dodatkowymi funduszami na "przepustki"? ;)

    Dodatkowe pytanie - czy jest jakiś soft nawigacyjny z mapami Ukrainy na
    Pocket PC? Raczej nie będziemy zjeżdzać z głównej trasy, ale po samym
    Charkowie by się coś przydało... Papierową, składaną "nawigację" już
    nabyłem :)

    Termin wyjazdu: ostatni weekend maja
    Auto: osobowa Fabia combi 1.4

    Jako alternatywa pozostaje pociąg, ale do auta więcej gratów się
    wciśnie, co może być przydatne...

    Pozdrawiam i liczę na odzew
    Bartek

  • Re: Kierunek Charków (Ukraina) - jak to | Witold Wladyslaw Wojciech Wilk <maniack-news@cznet.org>
    PopeCorn napisał:
    > Czego można się spodziewać na tamtejszych drogach? (jedni straszą
    > dziurami ziejącymi jak smoki, inni wzruszają ramionami)

    i pewno ci drudzy jezdza citroenami ;) obawiam się, że w fabii mocno je
    poczujesz.

    > W jakich godzinach najlepiej (najszybciej) przejechać przez granicę?

    to raczej zależy nie tyle od godziny, co od dnia - jak się kolejka zrobi
    to trzeba odstać. ale nie jesteś TIRem więc tak źle się nie masz ;) jest
    jeszcze (albo przynajmniej był), że informujesz chyba ambasadę Ukrainy,
    że tego i tego dnia będziesz granicę o tej i o tej godzinie przekraczał.
    i walisz pasem dla VIPów ;)

    > Ile kilometrów można przejechać w jeden dzień po tamtych drogach?

    przyjmij średnią 50-60km/h. tak realistycznie ;))

    > Czy warto jechać nocą przez Ukrainę?

    obawiam się, że wielkiego wyboru nie masz... wjedź bardzo rano i jedź,
    jedź...

    > Jak wygląda sprawa z noclegami przy tej trasie - da się coś znaleźć? Czy
    > jest bezpiecznie?

    znaleźć da, bezpieczeństwo... powiada się, że im bardziej na wschód tym
    bezpieczniej dla ludzi z rejestracjami PL.

    > Czy przy trasie są godne zaufania stacje benzynowe?

    trafisz co jakiś czas na jakąś "nowszą" czy "większą" - to korzystaj.
    czasami bywają spore odległości międzystacjowe, raczej staraj się mieć
    na wszelki wypadek z 200km zapasu do wyjeżdżenia.

    > Jak wygląda sprawa z dodatkowymi funduszami na "przepustki"? ;)

    5$ w różnych miejscach, całej kasy nie trzymaj w portfelu, w różnych
    częściach garderoby, aucie. staraj się mieć po prostu "trochę" przy
    sobie.

    > Jako alternatywa pozostaje pociąg, ale do auta więcej gratów się
    > wciśnie, co może być przydatne...

    osobiście? chyba wybrałbym pociąg...
    --
    Witold Wladyslaw Wojciech Wilk mob:+48605066384/+48606124622 gg3211630
    prr: giant boulder'02@13kkm |ST-SO-SG| pierwszeimie.nazwisko@gmail.com
    pms/kc: citroen xantia mkI 2.0 8v 1995 251kkm/43kkm hydrokomfortowa :)

  • Re: Kierunek Charków (Ukraina) - jak to wygląda? | vneb <marcin@FIU-FIU-imiona.org>
    Witold Wladyslaw Wojciech Wilk wrote in
    news:ue55h4-g64.ln1@leafnode.cznet.org:

    > 5$ w różnych miejscach, całej kasy nie trzymaj w portfelu, w różnych
    > częściach garderoby, aucie. staraj się mieć po prostu "trochę" przy
    > sobie.

    Nie przesadzaj z dolarami. 5 hrywni z reguly zalatwia "przepustki" typu
    ubezpieczenie zdrowotne, podatek drogowy i inne wynalazki lokalnej
    spolecznosci. A jak masz euro lub dolary i ukraincy je zobacza to juz
    hrywienek nie wezma! Wiec lepiej twarda walute miec schowana glebiej.

    >> Jako alternatywa pozostaje pociąg, ale do auta więcej gratów się
    >> wciśnie, co może być przydatne...

    Gorzej z powrotem, bo na granicy przy wjezdzie do Polski kazdy pociag
    trzepia i rozkrecaja niemal na kwarki w poszukiwainu kontrabandy, a to
    wszystko trwa sporo czasu.

    vneb

    --

    Audi A6 C5 2.5TDI :: http://www.audi.vneb.pl/
    Cesarsko-Krolewska wioska SOLINA :)

  • Re: Kierunek Charków (Ukraina) - jak to wygląda? | "Maciej Loret" <maciej.loretx@plusnet.pl>
    Witam.

    > Dodatkowe pytanie - czy jest jakiś soft nawigacyjny z mapami Ukrainy na
    > Pocket PC? Raczej nie będziemy zjeżdzać z głównej trasy, ale po samym
    > Charkowie by się coś przydało... Papierową, składaną "nawigację" już
    > nabyłem :)

    iGO z marcową mapą Ukrainy. Kijów jest OK, Charków gorszy, ale nie jest
    źle - w każdym razie w obu jest numeracja domów.
    Cała reszta po drodze, to już tylko drogi przejazdowe. Stacji benzynowych
    koncernów międzynarodowych, to albo po drodze nie będzie albo bardzo mało.
    Ze znanych, to sporo LUKOIL.
    Nie jest tragicznie z POI na Ukrainie...

    --
    Pozdrawiam,
    Maciej Loret
    GG 9304589
    Odpisując usuń iksy

  • Re: Kierunek Charków (Ukraina) - jak to wygląda? | "Maciach" <maciach3_tego_nie_wpisuj_jak_chcesz_do_mnie_pisac@gazeta.pl>

    Użytkownik "Witold Wladyslaw Wojciech Wilk" napisał
    w wiadomości news:ue55h4-g64.ln1@leafnode.cznet.org...
    > PopeCorn napisał:
    >> Czego można się spodziewać na tamtejszych drogach? (jedni straszą
    >> dziurami ziejącymi jak smoki, inni wzruszają ramionami)
    >
    > i pewno ci drudzy jezdza citroenami ;) obawiam się, że w fabii mocno je
    > poczujesz.
    >

    Dziur owszem troche jest ale od Dorohuska do samegi Kijowa jedziesz w
    zasadzie drooga dwupassmową o standardzie naszej gierkówki. Więc chyba da
    się zyc.

    >> W jakich godzinach najlepiej (najszybciej) przejechać przez granicę?
    >
    > to raczej zależy nie tyle od godziny, co od dnia - jak się kolejka zrobi
    > to trzeba odstać. ale nie jesteś TIRem więc tak źle się nie masz ;) jest
    > jeszcze (albo przynajmniej był), że informujesz chyba ambasadę Ukrainy,
    > że tego i tego dnia będziesz granicę o tej i o tej godzinie przekraczał.
    > i walisz pasem dla VIPów ;)
    >

    Przejeżdżałem w nocy, ale po to by po połludniu byc na miejscu. Co do tego
    pasa dla Vipów - bzdura

    >> Ile kilometrów można przejechać w jeden dzień po tamtych drogach?
    >
    > przyjmij średnią 50-60km/h. tak realistycznie ;))
    >

    Dałem radę max ok 1000. Potem mnie upili...

    >> Czy warto jechać nocą przez Ukrainę?
    >
    > obawiam się, że wielkiego wyboru nie masz... wjedź bardzo rano i jedź,
    > jedź...
    >

    warto

    >> Jak wygląda sprawa z noclegami przy tej trasie - da się coś znaleźć? Czy
    >> jest bezpiecznie?
    >

    Dalekie trasy na Ukrainie robiłem tylko nocą. Jedna uwaga na Ukrainie nie
    uzywa ssię świateł. Są i tacy którzy w nocy też jeżdżą po omacku. Powód -
    zarówka H4 = 1/3 wartości zbiornika ropy do Octawi a poza tym poradzieckie
    nawyki by ukrywac wszystko przed szpiegami ;)))

    > znaleźć da, bezpieczeństwo... powiada się, że im bardziej na wschód tym
    > bezpieczniej dla ludzi z rejestracjami PL.
    >
    >> Czy przy trasie są godne zaufania stacje benzynowe?
    >
    > trafisz co jakiś czas na jakąś "nowszą" czy "większą" - to korzystaj.
    > czasami bywają spore odległości międzystacjowe, raczej staraj się mieć
    > na wszelki wypadek z 200km zapasu do wyjeżdżenia.
    >

    Jak najbardziej. Tankują tam samochody takie że u nas ich jest mało, cajeny,
    lincolny itp

    >> Jak wygląda sprawa z dodatkowymi funduszami na "przepustki"? ;)
    >
    > 5$ w różnych miejscach, całej kasy nie trzymaj w portfelu, w różnych
    > częściach garderoby, aucie. staraj się mieć po prostu "trochę" przy
    > sobie.
    >

    Za przekroczenie prędkosci, myto przez miasto i inne atrakcję płlaciłem 20
    GRN i mówili mi miejscowi ze za dużo, a nawet jeden mówił ze mozna było sie
    nie zatrzymać, najwyżej na gajówce by strzelali :))) to tez traktuj
    jakożart. 10 GRN załatwia sprawę

    >> Jako alternatywa pozostaje pociąg, ale do auta więcej gratów się
    >> wciśnie, co może być przydatne...
    >
    > osobiście? chyba wybrałbym pociąg...

    W pociągu radzieckim jest fajnie. Wszyscy piją. Do Kijowa nie jeżdziłem
    pociągiem ale dojeżdżając do Moskwy nie wiedziałem czy jestem w Warszawie
    czy gdzie indziej. Problem polegał na tym, ze widziałem kilka pałaców
    kultury...

    > --
    > Witold Wladyslaw Wojciech Wilk mob:+48605066384/+48606124622 gg3211630
    > prr: giant boulder'02@13kkm |ST-SO-SG| pierwszeimie.nazwisko@gmail.com
    > pms/kc: citroen xantia mkI 2.0 8v 1995 251kkm/43kkm hydrokomfortowa :)

    Jedź autem nie bój sie. Tylko że droga cie umeczy.

    pzdr i pow

    Maciach


  1 2  

Podobne