-
Kanapę/fotel komuś? | Stefan Szczygielski <usenet@SIOSPAMmoomean.eu.org>
Jak ktoś chce kanapę/fotel po sprawcy stłuczki, który zwiał z miejsca
zdarzenia to być może jest jeszcze do zabrania. Wylot Połczyńską na
Poznań zaraz za skrzyżowaniem z Powstańców leży po prawej stronie na
poboczu.
S.
-
Re: Kanapę/fotel komuś? | "." <cgasdfgad@rgeththwhrhth.pl>
> Jak ktoś chce kanapę/fotel po sprawcy stłuczki, który zwiał z miejsca
> zdarzenia to być może jest jeszcze do zabrania. Wylot Połczyńską na
> Poznań zaraz za skrzyżowaniem z Powstańców leży po prawej stronie na
> poboczu.
ale o co chodzi ?
co jest z tymi sprawcami co spierdalaja ostatnio? co chwile jakis post o
spierdalaczu :)
-
Re: Kanapę/fotel komuś? | Stefan Szczygielski <usenet@SIOSPAMmoomean.eu.org>
. wrote:
>> Jak ktoś chce kanapę/fotel po sprawcy stłuczki, który zwiał
> ale o co chodzi ?
> co jest z tymi sprawcami co spierdalaja ostatnio? co chwile jakis post o
> spierdalaczu :)
No to było tak: jadę ja sobie spokojnie pewnie przepisowe 50, godzina
coś koło ~17-18, przejechałem skrzyżowanie z Powstańców cały szczęśliwy,
że teraz to już prosta droga do domu. Przestawiałem stację radiową, bo
akurat reklamami mnie znowu obrzucili, kątem oka patrzę, a samochód
przede mną zaczyna się gwałtownie zbliżać. No to hamujemy. Ale nadal się
zbliża finałowo robiąc takie dup, jak się robi jak komuś silnik zgaśnie.
Wtedy już dużo głębiej hebel w podłogę, ABS skrub (mokrawo było) widzę,
że trochę pewnie mi braknie, kątem oka w tył widzę że ten za mną się
zbliża, to pac w awaryjne. Lekko grumch w tego przede mną, ten za mną
się zreflektował i zatrzymał na czas. Wysiadam, wyglądam, a tu tak:
przede mną ten w którego wjechałem, on wjechany w jeszcze jednego a
przed tym z przodu leży na środku drogi fotel, a przed fotelem jeszcze
jeden samochód. Jakaś Pani dość skołowana tłumaczy się że fotel i
musiała hamować, no OK. Jacyś ludzie zaczynają się wygramalać i oglądać
zderzaki, to ja patrzę na swój i ten w moim, macam, no całe. Jak cały no
to OK, chyba głośno zasugerowałem, żeby się z tej drogi stoczyć (jak
byłem na końcu to pewnie mi na tym najbardziej zależało), wsiadłem,
wjechałem na podgórkę z drzewkami uciekając z jezdni. Wychodę, fotel z
jezdni usunięty, Pan z samochodu z fotelem już uleciał w siną dal, Pani
z 2 samochodu przede mną w nibylament, że uciekł, po czym sama wsiadła i
też uciekła. A ludzie przede mną zostali z odczaśniętym kawałem lakieru
na przednim zderzaku i pewnie urwanym zaczepem lub dwoma. No co mieli
robić, uznali z przykrością, że trudno i tak pojechaliśmy dalej. A fotel
pozostał... W sumie mogli zabrać i spuścić na alledrogo z dopiską ,,na
poczet naprawy zderzaka''...
Wniosek jest chyba taki, że zanim się pomyśli o czymkolwiek, to
spisywanie numerów/zdjęcie/cokolwiek. Na odpowiedzialność cywilną ludzi
to chyba nie ma co liczyć... Dobro porzucą, a zwieją... A burakowi z
fotelem nawet jakby nie zwiał to kawałek mandatu się zdecydowanie
należał. Przecież to się w pale nie mieści dać się urwać fotelowi pod
samochód za sobą :/ (wiem, że to śmieszno-straszne) - ja nie widziałem,
ale ten fotel to na dachu jechał/z bagażnika wystawał? Chyba to jakiś
czerwony sedan był, ale pewien nie jestem. I tak się niegroźnie
skończyło, ledwo przelecieliśmy zza świateł przez skrzyżowanie, prędkość
niewielka (<=60 km/h) i praktycznie udało się zatrzymać (przynajmniej
mnie, bo tym przed nami poszło gorzej :/ ). ABS w każdym bądź razie
warto było pozyskać, użyteczność swoją wykazał.
S.
-
Re: Kanapę/fotel komuś? | "." <cgasdfgad@rgeththwhrhth.pl>
> S.
z calego tego opisu wyczytalem tylko jedno - sprawca byles ty :)
wiec o co chodzi ?
-
Re: Kanapę/fotel komuś? | Tomasz Pyra <spam_spam@o2.pl>
Stefan Szczygielski pisze:
> I tak się niegroźnie
> skończyło, ledwo przelecieliśmy zza świateł przez skrzyżowanie, prędkość
> niewielka (<=60 km/h) i praktycznie udało się zatrzymać (przynajmniej
> mnie, bo tym przed nami poszło gorzej :/ ).
Nie jestem pewien czy dobrze zrozumiałem sytuację, ale z tego co
przeczytałem to Ty najechałeś na poprzedzający pojazd. Wina w takim
wypadku jest Twoja - nie zachowałeś bezpiecznej odległości.
O winie kierowcy "fotela" można mówić jedynie w przypadku tego kto
wjechał w ten fotel. Reszta z tyłu którzy powpadali na siebie byli sami
sobie winni.
--
PMS++ PJ S+ p+ M(+) W+>+++ P++:++ X(+) L++ B+ M+ Z++(+++) T- w- CB++
http://free.of.pl/h/hellfire/