-
Jestem w drodze z mineralnego na fullsyntetyk | "Mariusz" <maroles@poczta.fm>
Witam
Jakiś czas temu nabyłem używane auto. Po zakupie auta zainteresowałem
sie jaki olej znajduje sie w silniku, okazało się ze poprzedni właściciel
stosował olej mineralny bo jak sam stwierdził auto ma ponad 200tys km i po
takim przebiegu należy lac tylko mineralny olej. Po jakimś czasie z silnika
wydobywały sie jakieś odgłosy, na mój słuch były to popychacze hydrauliczne,
pojechałem do znajomego mechanika aby je wymienił, po zdjęciu pokrywy
zaworów okazało się że jest częściowo zatkana rurka która smaruje wałek
rozrządu, zatkana była syfem - olej był bardzo brudny czarny jak smoła. A co
najgorsze ta rurka miała tak cienkie otwory ze dziwiłem sie jak ten gęsty
brudny olej mineralny mógł płynąć przez malutkie otworki. Po skręceniu
wszystkiego mechanik kazał obowiązkowo zalać mineralnym olejem bo inaczej
silnik pojdzie na złom. Więc poszedłem do sklepu i kupiłem półsyntetyk
10W40, po 4tyś wylałem czarny olej półsyntetyczny i znowu zalałem nowym
półsyntetycznym olejem 10W40, za kolejne 4 tyś km powtórzyłem czynność,
oczywiście filtr oleju tez zmieniałem. Obecnie pokonałem już 16 tyś km na
oleju półsyntetycznym i nic sie nie dzieje. Ogólnie spalanie spadło o
0,5l/100km, niezauwazylem aby poziom oleju sie obniżył, wycieków rownież nie
mam. Teraz naszła mnie refleksja aby zmienić olej na pełnysyntetyk np.5W40.
Co wy na to? bo mój mechanik twierdzi że teraz to już napewno silnik padnie.
Auto to BMW 318i 92r.
Pozdrawim
Mariusz
-
Re: Jestem w drodze z mineralnego na fullsyntetyk | "nowy140" <nowy140WYTNIJTO@poczta.onet.pl>
> Auto to BMW 318i 92r.
> Pozdrawim
> Mariusz
Przestawiaj. Nic mu nie bedzie tym bardziej ze juz cwiczyles mieszanine minerala
z full syntetykiem bo tylko takim czyms jest polsyntetyk.
znajdz w googlach plik oleje.pdf i poczytaj. Ja osobiscie przebrnalem przez
oryginalny watek o olejach jaki w tym pliku streszczono.
przestawilem bedacy w agonalnym stanie silnik golfa 2 TD z 91 rok. 300 000 w
najgorszych warunkach a byc moze i wiecej. Kopcil po dodaniu gazu jak diabli ale
nie po kazdym. Wiadomo cos z pierscieniami, zawieszanie sie czy cos. Nie znam
sie. Wlalem mineral shella z dodatkiem mobil 1 0w40. W efekcie motor jak noworodek.
Oczywiscie trzeba to robic z glowa. W omawianej ruince leciutko pocilo sie pod
klawiatura. OCzywista wiem o tym ze to przejdzie w wyciek i po takiej zmianie
trzeba to robic! I tak sie dzieje. Ale to jest awaria wynikajaca ze starosci.
Oleje nie maja tu nic do czynienia.
Syntetyk jest lepszy w calym zakresie temperatur. Silnika nie rozszczelni.
Oczywiscie jesli nie ma pierwotnych wyciekow juz istniejacych. Wtedy tak bo syf
na scianach silnika trzyma to jakos w kupie.
Rozciekanie sie motorow po laniu syntetykow powstalo jako miejska legenda wraz z
zjawiskiem wymywania i rozpuszczania uszczelek w produkcjach projektowanych w
latach 70 i wczesniej. Uszczelki takie po prostu znikaja w syntetykach. Ale nie
w tak 'mlodym' aucie. Golfisko na ktorym robie experymenty bylo na deskach
projektowych w latach no na oko 78-82, Twoja maszyna tak przed 90 rokiem.
Decyzje musisz podjac sam.
calego posta traktuj jako IMHO !
--
-
Re: Jestem w drodze z mineralnego na fullsyntetyk | "jasio kowalski" <lopi1@NOSPAM.gazeta.pl>
Mariusz napisał(a):
> Witam
>
> Jakiś czas temu nabyłem używane auto. Po zakupie auta zainteresowałem
> sie jaki olej znajduje sie w silniku, okazało się ze poprzedni właściciel
> stosował olej mineralny bo jak sam stwierdził auto ma ponad 200tys km i po
> takim przebiegu należy lac tylko mineralny olej. Po jakimś czasie z silnika
> wydobywały sie jakieś odgłosy, na mój słuch były to popychacze hydrauliczne,
> pojechałem do znajomego mechanika aby je wymienił, po zdjęciu pokrywy
> zaworów okazało się że jest częściowo zatkana rurka która smaruje wałek
> rozrządu, zatkana była syfem - olej był bardzo brudny czarny jak smoła. A co
> najgorsze ta rurka miała tak cienkie otwory ze dziwiłem sie jak ten gęsty
> brudny olej mineralny mógł płynąć przez malutkie otworki. Po skręceniu
> wszystkiego mechanik kazał obowiązkowo zalać mineralnym olejem bo inaczej
> silnik pojdzie na złom. Więc poszedłem do sklepu i kupiłem półsyntetyk
> 10W40, po 4tyś wylałem czarny olej półsyntetyczny i znowu zalałem nowym
> półsyntetycznym olejem 10W40, za kolejne 4 tyś km powtórzyłem czynność,
> oczywiście filtr oleju tez zmieniałem. Obecnie pokonałem już 16 tyś km na
> oleju półsyntetycznym i nic sie nie dzieje. Ogólnie spalanie spadło o
> 0,5l/100km, niezauwazylem aby poziom oleju sie obniżył, wycieków rownież nie
> mam. Teraz naszła mnie refleksja aby zmienić olej na pełnysyntetyk np.5W40.
> Co wy na to? bo mój mechanik twierdzi że teraz to już napewno silnik padnie.
> Auto to BMW 318i 92r.
> Pozdrawim
> Mariusz
>
> Czyli silnik M40, polsynetyk to jest to czego ten silnik potrzebuje. Jesli
jest dobrze to po co zmieniac. Lepsze jest wrogiem dobrego. Lej dobry
polsyntetyk, polecam Valvoline Max-live 10W40. Niestety te silniki lubia popic
troche oleju, wiec jak nic ci nie bierze to bym zostawil tak jak to jest.
Mam ten sam silnik, lany byl raczej od zawsze polsyntetyk a po zdjeciu pokrywy
zaworow mechanio sam stwiedzil, ze pelno sufu, nawet tego specjalnie nie
czyscil, bo mialo to konsystencje gumy.
Pamietaj tez, ze zalecany przebieg dla paska rozrzadu to 40 kkm(niektorzy
mowia nawet o 36 kkm) Warto tez zmienic od razu rolki(3 sztuki).
PZDR
--
-
Re: Jestem w drodze z mineralnego na fullsyntetyk | cdaniluk@cdaniluk.com
On 7 Paź, 23:32, "Mariusz" wrote:
> Witam
>
> Jakiś czas temu nabyłem używane auto. Po zakupie auta zainteresowałem
> sie jaki olej znajduje sie w silniku, okazało się ze poprzedni właściciel
> stosował olej mineralny bo jak sam stwierdził auto ma ponad 200tys km i po
> takim przebiegu należy lac tylko mineralny olej. Po jakimś czasie z silnika
> wydobywały sie jakieś odgłosy, na mój słuch były to popychacze hydrauliczne,
> pojechałem do znajomego mechanika aby je wymienił, po zdjęciu pokrywy
> zaworów okazało się że jest częściowo zatkana rurka która smaruje wałek
> rozrządu, zatkana była syfem - olej był bardzo brudny czarny jak smoła. A co
> najgorsze ta rurka miała tak cienkie otwory ze dziwiłem sie jak ten gęsty
> brudny olej mineralny mógł płynąć przez malutkie otworki. Po skręceniu
> wszystkiego mechanik kazał obowiązkowo zalać mineralnym olejem bo inaczej
> silnik pojdzie na złom. Więc poszedłem do sklepu i kupiłem półsyntetyk
> 10W40, po 4tyś wylałem czarny olej półsyntetyczny i znowu zalałem nowym
> półsyntetycznym olejem 10W40, za kolejne 4 tyś km powtórzyłem czynność,
> oczywiście filtr oleju tez zmieniałem. Obecnie pokonałem już 16 tyś km na
> oleju półsyntetycznym i nic sie nie dzieje. Ogólnie spalanie spadło o
> 0,5l/100km, niezauwazylem aby poziom oleju sie obniżył, wycieków rownież nie
> mam. Teraz naszła mnie refleksja aby zmienić olej na pełnysyntetyk np.5W40.
> Co wy na to? bo mój mechanik twierdzi że teraz to już napewno silnik padnie.
> Auto to BMW 318i 92r.
> Pozdrawim
> Mariusz
Lej - tylko po to żeby wykazać mechanikowi że gada głupoty.
Po co produkuje się coraz lepsze oleje - między innymi po to żeby
silnik utrzymywać w czystości (rozpuszczać w oleju wszelakie syfy).
Pozdro !!
-
Re: Jestem w drodze z mineralnego na fullsyntetyk | "Mariusz" <maroles@poczta.fm>
Użytkownik napisał w wiadomości
news:1191836505.000487.220460@o80g2000hse.googlegroups.com...
On 7 Paź, 23:32, "Mariusz" wrote:
> Witam
>
> Jakiś czas temu nabyłem używane auto. Po zakupie auta zainteresowałem
> sie jaki olej znajduje sie w silniku, okazało się ze poprzedni właściciel
> stosował olej mineralny bo jak sam stwierdził auto ma ponad 200tys km i po
> takim przebiegu należy lac tylko mineralny olej. Po jakimś czasie z
> silnika
> wydobywały sie jakieś odgłosy, na mój słuch były to popychacze
> hydrauliczne,
> pojechałem do znajomego mechanika aby je wymienił, po zdjęciu pokrywy
> zaworów okazało się że jest częściowo zatkana rurka która smaruje wałek
> rozrządu, zatkana była syfem - olej był bardzo brudny czarny jak smoła. A
> co
> najgorsze ta rurka miała tak cienkie otwory ze dziwiłem sie jak ten gęsty
> brudny olej mineralny mógł płynąć przez malutkie otworki. Po skręceniu
> wszystkiego mechanik kazał obowiązkowo zalać mineralnym olejem bo inaczej
> silnik pojdzie na złom. Więc poszedłem do sklepu i kupiłem półsyntetyk
> 10W40, po 4tyś wylałem czarny olej półsyntetyczny i znowu zalałem nowym
> półsyntetycznym olejem 10W40, za kolejne 4 tyś km powtórzyłem czynność,
> oczywiście filtr oleju tez zmieniałem. Obecnie pokonałem już 16 tyś km na
> oleju półsyntetycznym i nic sie nie dzieje. Ogólnie spalanie spadło o
> 0,5l/100km, niezauwazylem aby poziom oleju sie obniżył, wycieków rownież
> nie
> mam. Teraz naszła mnie refleksja aby zmienić olej na pełnysyntetyk
> np.5W40.
> Co wy na to? bo mój mechanik twierdzi że teraz to już napewno silnik
> padnie.
> Auto to BMW 318i 92r.
> Pozdrawim
> Mariusz
Lej - tylko po to żeby wykazać mechanikowi że gada głupoty.
Po co produkuje się coraz lepsze oleje - między innymi po to żeby
silnik utrzymywać w czystości (rozpuszczać w oleju wszelakie syfy).
Pozdro !!
Zgadza się, mechaników słucham tylko wtedy jeśli chodzi o sprawy mechaniczne
bo to ich zawód, dla nich fullsyntetyk to "kret, rozpuszczalnik i papier
ścierny" mają nikłą wiedze na temat uzyskiwania olejów syntetycznych. Myślę
o tym żeby dolać do starego oleju środek myjący silnik a potem wlać Mobil1
5W50. Może ktoś napisze ze po takich czynnościach wyrzucił silnik na złom
lub auto sprawuje sie znakomicie.
Pozdrawiam
Mariusz