-
jak to jest z kanistrami plastikowymi ? | "zinek" <unknnown@op.pl>
witka.
nabylem wlasnie taki i zamierzam wozic rezerwe 5l
a tu w drogowce na tv4 policmajster mowi, ze przewozenie w plastikach paliwa
jest surowo wzbronione - akurat bylo o wschodnich przemytnikach i gdyby
kolesia zlapal na na ulicy jadacego - a nie na parkingu stojacego ... to by
mu mandat wlepil...
oswieccie mnie jak to jest - czy trzeba kupowac przedpotopowy metaowy
kanister ? Pord cos o tym wspomina ?
z gory dzieki
pozdrowka.
-
Re: jak to jest z kanistrami plastikowymi ? | "Pawel \"O'Pajak\"" <opajak1@gazeta.pl>
Powitanko,
> a tu w drogowce na tv4 policmajster mowi, ze przewozenie w plastikach
> paliwa
> jest surowo wzbronione
To by pan wladza sie zdziwil na wiesc, ze w niektorych samochodach jest
plastikowy zbiornik paliwa;-) Ba, nawet na CNG testowano zbiorniki z
laminatu.
Kanistry plastikowe do paliw wykonane sa z domieszka chyba sadzy, w kazdym
razie czegos zapobiegajacemu elektryzowaniu sie, maja stosowne atesty i sa
bezpieczne. No chyba, ze ten gosc przewozil w beczce po kapuscie, ktora to
atesty pewnie tez ma, tylko nie te;-)
Pozdroofka,
Pawel Chorzempa
--
"-Tato, po czym poznać małą szkodliwość społeczną?
-Po wielkiej szkodzie prywatnej" (kopyrajt: S. Mrożek)
******* >>> !!! UWAGA: ODPOWIADAM TYLKO NA MAILE ->:
> pavel(ten_smieszny_znaczek)aster.pl <<<<*******
-
Re: jak to jest z kanistrami plastikowymi ? | R2r <bezspamux@marsoft.net.pl>
Pawel "O'Pajak" pisze:
> Kanistry plastikowe do paliw wykonane sa z domieszka chyba sadzy, w
> kazdym razie czegos zapobiegajacemu elektryzowaniu sie, maja stosowne
> atesty i sa bezpieczne.
Słusznie zauważyłeś, że są to "kanistry plastikowe do paliw i mają
stosowne atesty (pewnie też mają stosowne oznaczenia, nie?).
Prawdopodobnie policjant czepiał się innego rodzaju kanistrów.
> No chyba, ze ten gosc przewozil w beczce po
> kapuscie, ktora to atesty pewnie tez ma, tylko nie te;-)
Mogły byc to zwykłe (nie antyelektrostatyczne) pojemniki nie
przeznaczone do przewozu substancji łatwopalnych, lecz np. do wody.
--
Pozdrawiam. Artur.
________________________________________________________
-
Re: jak to jest z kanistrami plastikowymi ? | "panandrzej@gmail.com" <panandrzej@gmail.com>
On 29 Gru, 23:17, "Pawel \"O'Pajak\"" wrote:
> Powitanko,
>
> > a tu w drogowce na tv4 policmajster mowi, ze przewozenie w plastikach
> > paliwa
> > jest surowo wzbronione
>
> To by pan wladza sie zdziwil na wiesc, ze w niektorych samochodach jest
> plastikowy zbiornik paliwa;-) Ba, nawet na CNG testowano zbiorniki z
> laminatu.
> Kanistry plastikowe do paliw wykonane sa z domieszka chyba sadzy, w kazdym
> razie czegos zapobiegajacemu elektryzowaniu sie, maja stosowne atesty i sa
> bezpieczne. No chyba, ze ten gosc przewozil w beczce po kapuscie, ktora to
> atesty pewnie tez ma, tylko nie te;-)
>
> Pozdroofka,
> Pawel Chorzempa
> --
> "-Tato, po czym poznać małą szkodliwość społeczną?
> -Po wielkiej szkodzie prywatnej" (kopyrajt: S. Mrożek)
> ******* >>> !!! UWAGA: ODPOWIADAM TYLKO NA MAILE ->:
>
> > pavel(ten_smieszny_znaczek)aster.pl <<<<*******
Rzeczywiscie mowia, ze jest to zabronione. Na niuektorych stacjach nie
pozalaja podobno w taki tankowac. Ale w praktyce nie widzialem
problemow. Glupie prawo jak zwykle.
-----------------------------------------------------------------------
zdjecia wypadkow
-
Re: jak to jest z kanistrami plastikowymi ? | R2r <bezspamux@marsoft.net.pl>
zinek pisze:
> witka.
> nabylem wlasnie taki i zamierzam wozic rezerwe 5l
>
Takie przeznaczone do paliw (atestowane) to można (póki co) wozić.
Zastanawiam się tylko: po co? Paliwo można teraz dostać wszędzie
(pamiętam te czasy gdy benzyna była na kartki, ale to nam raczej nie
grozi). Nie szkoda Ci miejsca w bagażniku? Nie wiesz kiedy paliwo się
kończy? Masz mały zbiornik paliwa w samochodzie? A co gdy (nie daj Boże)
kanister Ci się rozszczelni? Ja rozumiem, że teraz kiedy mam diesla to
jestem trochę rozpuszczony (zasięg w trasie na jednym tankowaniu sporo
ponad 1000 km), ale i w poprzednich samochodach po zatankowaniu "pod
korek" do zapalenia się lampki rezerwy w trasie pokonywałem 700-800 km.
Od zapalenia się tej lampki miałem zawsze jeszcze ok. 100 km na
znalezienie stacji z paliwem. Po co zatem jeszcze wozić kilka litrów
dodatkowo w bagażniku? :-)
--
Pozdrawiam. Artur.
________________________________________________________