-
Jak sprzedać auto którego właściciel nie żyje? | "Alti" <tu.nie.ma@adresu.pl>
Jakiś czas temu zmarł mój dziadek. W spadku pozostawił poloneza i przyczepe
niewiadów n126 czy jakoś tak. Spadkobiercami są mój ojciec i jego dwie
siostry. Spadkobiercy powiedzieli mi jednogłośnie " Wojtuś sprzedaj to i
kase sobie weź". No dobra wszystko fajnie ale co ja musze dostarczyć
sprzedającemu prócz umowy z ich trzema nazwiskami? Jakies postanowienie Sądu
że są spadkobiercami? Czy to starczy nowemu właścicielowi żeby zarejestrować
samochód?
BTW poldek ma 70kkm oryginalnego przebiegu a jest z 1991. Jakby ktoś był
zainteresowany to prosze dać znać.
Wojtek
-
Re: Jak sprzedać auto którego właściciel nie żyje? | "tio" <tomjey@wp.pl>
> BTW poldek ma 70kkm oryginalnego przebiegu a jest z 1991. Jakby ktoś był
> zainteresowany to prosze dać znać.
> Wojtek
wartosc ponizej 500 zl nawet jak blacha bardzo dobra i masz przeglad i
oc na dluszy okres. A z tymi klopotami z papierami to sporo zachodu
bedzie ze sprzedażą. Musisz miec postanowienie sądu bo rejestrowac
na pewno sie nie oplaca.
-
Re: Jak sprzedać auto którego właściciel nie żyje? | "Alti" <tu.nie.ma@adresu.pl>
Użytkownik "tio" napisał w wiadomości
news:1155763763.761025.86760@b28g2000cwb.googlegroups.com...
> BTW poldek ma 70kkm oryginalnego przebiegu a jest z 1991. Jakby ktoś był
> zainteresowany to prosze dać znać.
> Wojtek
wartosc ponizej 500 zl nawet jak blacha bardzo dobra i masz przeglad i
oc na dluszy okres. A z tymi klopotami z papierami to sporo zachodu
bedzie ze sprzedażą. Musisz miec postanowienie sądu
To mam ale nie wiem czy to wszystko co potrzebuje kupujący...
Wojtek
-
Re: Jak sprzedać auto którego właściciel nie żyje? | "..::[MS]::.." <zolta@gazeta.pl>
>> BTW poldek ma 70kkm oryginalnego przebiegu a jest z 1991. Jakby ktoś był
>> zainteresowany to prosze dać znać.
>> Wojtek
>
> wartosc ponizej 500 zl nawet jak blacha bardzo dobra i masz przeglad i
> oc na dluszy okres. A z tymi klopotami z papierami to sporo zachodu
> bedzie ze sprzedażą. Musisz miec postanowienie sądu
>
> To mam ale nie wiem czy to wszystko co potrzebuje kupujący...
> Wojtek
Mialem podobny przypadek po smierci ojca.
Jesli jestescie juz po postepowaniu spadkowym, a z tego co napisales to
bodajze tak, to wspolwalscicielami pojazdu sa spadkobiercy (ojciec i 2
corki, u nas bylo mama, ja + siostra).
Posiadajac w rekach postanowienie sadu, przygotowalismy umowe
kupna-sprzedazy i sprzedalismy tego poldka jako nasza wspolwlasnosc.
Kupujacy nie zglaszal ze ma jakies problemy.
musisz tylko posiadac do wgladu dla kupujacego (mysmy przygotowali oryginal
do wgladu i ksero dolaczone do dokumentow KS)
Pozdrawiam
..::[MS]::..
=======================
posiadany: Opel Kadett 1.4i (1990r.)
wymarzony: FSO Warszawa M21
-
Re: Jak sprzedać auto którego właściciel nie żyje? | "guru" <BLEmaterniakpBLE@BLEpoczta.onet.pl>
Użytkownik "tio" napisał w wiadomości
news:1155763763.761025.86760@b28g2000cwb.googlegroups.com...
wartosc ponizej 500 zl nawet jak blacha bardzo dobra i masz przeglad i
oc na dluszy okres.
Ciekawe rzeczy opowiadasz :). Ja 2 miesiace temu sprzedalem poloneza z 90
roku, na tydzien przed koncem OC i badan technicznych za 900 PLN.
Pozdrawiam
guru