-
Re: Fiesta 1.25 rocznik 1997 - opinie | "minorman" <minorman@tlenenen.pl>
Moim skromnym zdaniem dosc duzo jak na forda.. Probowalem ostatnio puscic
escorta 1.3 i potencjalni kupujacy uswiadomili mi, ze na stawke powyzej
5-5,5 tzl nawet nie mam co liczyc.. :)
--
pozdrawiam, minorman
[SG] panda '05 essie '96
harry II + ml-145
-
Re: Fiesta 1.25 rocznik 1997 - opinie | "bratPit" <krakus28no_s pam@op.pl>
> Zastanawiam się poważnie nad zakupem autka jak w temacie...
> silnik 1250 ccm, moc 75 KM, przebieg jakieś 140 000 km.
> Z klimą, wersja Ghia. Ma to być drugie auto w rodzinie,
> niewielkie przebiegi rzędu 5000 km rocznie.
> Chętnie zapoznam się z jakimiś opiniami o tym silniku i
> generalnie o Fieście z tych roczników - na jakie wydatki
> mogę się nastawić w najbliższej przyszłości, rozrząd itp...
> pasek czy łańcuch, ile kosztuje wymiana... czy w tym
> silniku trzeba regulować zawory? Jak z blachą?
>
Witaj,
byłem posiadaczem takiego auta -tyle że z rocznika 1998 - od 2002 do wczoraj
i patrząc z perspektywy -kupiłem jak miał 69km sprzedałem 160kkm:
mają strasznie słabą blachę, łapie nadkola tyle, progi, podłogę, ranty
drzwi, w ogóle wszystko,
silnik to jednorazówka, poczytaj na forum forda, mi zaczął olej palić przy
około 110kkm a przed sprzedażą czyli przebieg 160kkm palił ok 1l/1000km
oleju typu maxlife, na jakimś forum fiesty czytałem że 200kkm to max na ten
silnik, naturalnie nie występują pierścienie nadwymiarowe, panewki, nic,
do tego padają komputery sterujące silnikiem i wówczas cuda się dzieją z
obrotami biegu jałowego, poza tym ford projektował układ chłodzenia na
warunki afrykańskie bo zagrzanie tego auta do temp. roboczej zimą trwa wieki
i wymiany kolejnych oryginalnych termostatów nie poprawiają sprawy, spalanie
w mieście typu kraków to 7-8l/100km, zimą nawet powyżej 9l/100km, trasa
110-120km/h to jakieś 6,5l/100km,
bardzo słabe hamulce - gdy nie ma tarcz wentylowanych z przodu, założenie
nacinanych tarcz poprawiło wyraźnie sprawę ale i tak dość łatwo było je
przegrzać,
na polskich drogach zawieszenie dość szybko leci, aczkolwiek nie jest
drogie, chyba że są to amortyzatory - z tyłu też są macphersony!
przy zakupie trzeba sprawdzić skrzynię czy cicho pracuje, czy nie wyskakują
biegi, skrzynie są dość słabe i jak ktoś brutalniej się z nią obchodzi nie
wróży to długiej eksploatacji, na minus również za krótkie przełożenia
skrzyni,
z drobnicy czasem padnie jakiś wyłącznik sterowania szybami elektrycznymi,
czasem jakiś wyłącznik zespolony kierunkowskazów i wycieraczek, czasem
elektrozawór nagrzewnicy,
z plusów, przyjemne zawieszenie - ja miałem ponoć jakieś lekko sportowawe
więc było sprężyste ale wygodne, bardzo dobre światła - bije pod tym
względem na głowę większość współczesnych modeli, przyzwoite osiągi,
przed zakupem należy więc wziąć mechanika mającego na codzień do czynienia z
fordem i ucho do silników bo można sie wpakować na minę,
pozdrawiam
brat
-
Re: Fiesta 1.25 rocznik 1997 - opinie | "Maciek" <maciejsa1@XXXgazeta.pl>
..od siebie jeszcze bym dodal, ze w srodku
jest naprawde bardzo cicho podczas jazdy,
a samochod bardzo przyjemnie sie prowadzi.
Jest lekki i 75 kucy gwarantuje, ze nie bedzie
sie trzeba wlec pod gore, cieszy przy przyspieszaniu.
Fajny silnik.
Na plus na pewno jest jeszcze to, ze czesci ogolnie
dostepne od reki, bez proszenia sie;)
Niestety potwierdzam odnosnie blachy to co pisali przedmowcy.
Z wierzchu wszystko zazwyczaj jest ok, a pod spodem
masakra.
Kiedys pomagalem w szukaniu Fiesty dla kolegi.
Niestety wygral Nissan Micra starszy od Forda...
Nie taki fajny, głośny, gorszy w prowadzeniu :/ ale bez rdzy
po 14 latach ;) W tej kwestii Ford chyba przespal pokolenie,
albo swiadomie robil samochody proekologiczne;) szybko rozkładające się;)
Moze warto bardziej rozgladnac sie za Mazda 121 z tego
okresu. Podobno miala ocynk
a jest Fiesta tylki z innym znaczkiem.
Pozdrawiam
Maciek
-
Re: Fiesta 1.25 rocznik 1997 - opinie | "Bartek" <NIELUBIEheavy_SPAMU@op.pl>
Użytkownik "minorman" napisał w wiadomości
news:f97dcc$p6m$1@inews.gazeta.pl...
> Moim skromnym zdaniem dosc duzo jak na forda.. Probowalem ostatnio puscic
> escorta 1.3 i potencjalni kupujacy uswiadomili mi, ze na stawke powyzej
> 5-5,5 tzl nawet nie mam co liczyc.. :)
marcin, ale ten escort jescze zyje?
bo on to potem byl w takim stanie, ze ... eh;)
ale to bylo dawno jak z toba sie widzialem i escortem...
--
Pozdrawiam, Bartek
-
Re: Fiesta 1.25 rocznik 1997 - opinie | "Bartek" <NIELUBIEheavy_SPAMU@op.pl>
Użytkownik "Krzysztof Polito" napisał w wiadomości
news:f972ho$737$1@inews.gazeta.pl...
> Witam!
>
> Zastanawiam się poważnie nad zakupem autka jak w temacie...
> silnik 1250 ccm, moc 75 KM, przebieg jakieś 140 000 km.
> Z klimą, wersja Ghia. Ma to być drugie auto w rodzinie,
> niewielkie przebiegi rzędu 5000 km rocznie.
ja mam totalnie inną wersję - ABC - absolutny brak czegokolwiek;)
i 1.3 endura, ale:
zawieszenie dosc czule na nasze drogi, natomiast bardzo bardzo fajnie sie
prowadzi, co potwierdzają znajomi ktorzy tym autem jezdzili.
nnatomiast nie jest ono zbyt wygodne - przynajmniej to w mojej fiescie.
problem z blachami - rdzewieje. trzeba to kontrolować, i da sie zapobiedz
katastrofie, ale trzeba kontrolować - progi, nadkola...
pozatym fordowskie standartowe usterki typu silnik krokowy, potencjometr
przepustnicy, albo jescze cos takiego dziwnego
najlepiej zapytaj na forum:
www.fiestaklubpolska.pl
1.25 to fajny silnik, natomiast mnustwo ludzi na niego nzeka - jak cos sie
posypie to jest ciezko z robotą.
moj 1.3 jest pod tym kontem nieco lepszy.
od 2000 roku, i 40 kkm mam to auto, teraz ma 150 kkm, bodaj, i oleju bierze
minimalnie, wymienialem tuleje metalowogumowe, tylnie amortyzatory, drazki
kierownicze.
sprzeglo - ale to bylo zajechane przez zlego uzytkownika, i pewnie kazde
auto by mialo ten sam problem...
ogolnie idz poszukaj na forum;)
--
Pozdrawiam, Bartek