Dyskusje / dziwne rzeczy - fabia - dlugie

  • dziwne rzeczy - fabia - dlugie | AniaM <aniam111@gmail.com>
    Witajcie !!!
    Potrzebuje waszej rady. Moze ktos wie co to moze byc, albo mial
    podobny problem.
    Posiadam Fabie 1,4 z 2003 roku. Samochod ma przejechane 52 tys km i
    jest systematycznie serwisowany w ASO. Problem polega na tym ze w
    serwisie nie bardzo jak na razie sa w stanie to zlokalizowac bo w
    komputerze nie pozostaja zadne bledy. A mnie nie bawi wymienianie
    czesaci na oslep.
    Zaczelo sie od tego ze drgaly, lekko mrurzyly sie swiatla. Wszystkie
    swiatla. Zarowno reflektory, jak i lampy z tylu auta oraz cale
    podswietlenie wnetrza. Na poczatku bylo tak tylko czasami na wolnych
    obrotach. Teraz zdarza sie coraz czesciej i nawet podczas jazdy :(((
    Doszlo do tego jeszcze zapalanie sie kontrolki ABS ( tylko i wylacznie
    podczas ruszania, nigdy podczas hamowania ). Jest to sporadyczne ale
    dosc denerwujace. Pojawia sie tez zapalona kontrolka wspomagania,
    ktora oczywiscie po wylaczeniu silnika gasnie i juz sie nie pojawia.
    Ostatnio podczas takiego niekontrolowanego zapalenia sie kontrolki
    wspomagania wyzerowaly sie ustawienia zegara ( zegar, ilosc
    kilometrow i wszystkie informacje na temat odbytej trasy ). Jedyne co
    pozostalo to ilosc kilometrow calkowita jaka auto przejechalo. Dodam
    ze np. radio nie utracilo pamieci zaprogramowanych stacji, jak to ma
    miejsce po odlaczeniu akumulatora.
    Auto jest wlasnie po pelnym przegladzie. Nic nie znaleziono. Klocki
    hamulcowe ok, wymieniony plyn hamulcowy. Sprawdzono czujnik skretu -
    tez ok. Wspomaganie dziala poprawnie. Elektryk nic nie znalazl. Tylko
    ze objawy nie ustapily.
    Moze ktos z Was ma jakis pomysl co to moze byc???
    Prosze pomozcie.

    Pozdrawiam
    Anna Mickiewicz

  • Re: dziwne rzeczy - fabia - dlugie | robmac <robmac@kn.pl>
    On 14 Pa , 10:09, AniaM wrote:
    > ...
    > Zaczelo sie od tego ze drgaly, lekko mrurzyly sie swiatla. Wszystkie
    > swiatla. Zarowno reflektory, jak i lampy z tylu auta oraz cale
    > podswietlenie wnetrza. Na poczatku bylo tak tylko czasami na wolnych
    > obrotach. Teraz zdarza sie coraz czesciej i nawet podczas jazdy :(((
    > ...
    > Elektryk nic nie znalazl.

    Zmieni "elektryka". Lokalizacja uszkodze nie polega tylko
    na odczytywaniu danych z komputera serwisowego.

    > Moze ktos z Was ma jakis pomysl co to moze byc???

    Co nie kontaktuje podczas drgan samochodu. Mo e jaki przeka nik,
    bezpiecznik,
    albo wy cznik w stacyjce.

    pozdr. Robert (elektryk niesamochodowy)

  • Re: dziwne rzeczy - fabia - dlugie | "Tomek" <tdedi@usunto.interia.pl>
    > Zaczelo sie od tego ze drgaly, lekko mrurzyly sie swiatla. Wszystkie
    > swiatla. Zarowno reflektory, jak i lampy z tylu auta oraz cale
    > podswietlenie wnetrza. Na poczatku bylo tak tylko czasami na wolnych
    > obrotach. Teraz zdarza sie coraz czesciej i nawet podczas jazdy :(((
    > Doszlo do tego jeszcze zapalanie sie kontrolki ABS ...........

    Podobne objawy w Fabi2001MPI po około 70 tys.
    Ustrojstwo potocznie nazywa się czujnikiem skrętu,
    i psuje się dość regularnie. Wymiana w ASO 500zł.
    Czujnik ten steruje wspomaganiem kierownicy.

    Dziwne bo w każdym ASO dość szybko rozpoznają tą bolączkę.

    /T


  • Re: dziwne rzeczy - fabia - dlugie - pytanie hipotetyczne | slawek <slawek75.usunto@gazeta.pl>
    AniaM napisał(a):

    > Witajcie !!!
    > Potrzebuje waszej rady. Moze ktos wie co to moze byc, albo mial
    > podobny problem.
    > Posiadam Fabie 1,4 z 2003 roku. Samochod ma przejechane 52 tys km i
    > jest systematycznie serwisowany w ASO. Problem polega na tym ze w
    > serwisie nie bardzo jak na razie sa w stanie to zlokalizowac bo w
    > komputerze nie pozostaja zadne bledy. A mnie nie bawi wymienianie
    > czesaci na oslep.

    niestety nie wiem co może być przyczyną zachowania, mam jednak
    pytanie o tą wymianę 'części na oślep', tak jak to jest robione
    w przypadku Twojego auta. drastyczny i wymyślony przykład
    obrazujący jednak zagadnienie (K klient, S serwis):
    K: nie świeci przedni, lewy leflektor, klient jedzie do serwisu.
    S: hm, wymienimy akumulator, może to pomoże (operacja nr 1).
    K: klient płaci np. 300, odjeżdża, lecz za 2 dni wraca ponownie.
    S: hm, może tym razem wymienimy alternator (operacja nr 2).
    K: klient płaci np. 1000, odjeżdża, za 3 dni jest ponownie w serwisie.
    S: spróbujemy wymienić żarówkę (operacja nr 3)
    K: klient płaci 20 zł i już nie wraca, bo problem rozwiązany.

    problem rozwiązany, ale tak naprawdę 'operacje' nr 1 i 2 z mojego
    wymyślonego przykładu były zupełnie niepotrzebne, klient
    stracił kasę i swój czas.
    pytanie, czy w takim przypadku można się domagać od serwisu
    jakiegoś zadośćuczynienia, zwrotu kosztów za niepotrzebne operacje
    1 i 2? nawet niech sobie zabiorą swój akumulator i alternator,
    wstawią ponownie części wymontowane z auta klienta, które były
    sprawne i zwrócą niepotrzebnie wydaną kasę. jak to wygląda
    w praktyce, właśnie w przypadku wymiany części 'na oślep'?

    reasumując: czy jest coś takiego jak odpowiedzialność serwisu
    za błędnie postawioną 'diagnozę'?

    pozdr.
    Sławek
    ps) oczywiście w miejsce wymyślonych przeze mnie operacji 1,2,3
    można wstawić jakąś rzeczywistą akcję serwisową.

  • Re: dziwne rzeczy - fabia - dlugie | nadir <hell@org.gov>
    Czy w tym ASO ktos w ogole sprawdzil poziom plynu w pompie wspomagania?
    Zeby to zrobic w Fabii nalezy wymontowac akumulator, a im latwiej
    podlaczyc komputer niz wyjac akumulator.
    Co do czujnika skretu tez nie byl bym pewinen czy jest OK jezeli
    sprawdzli go tylko komputerem to moze sie okazac ze jest jednak walniety
    lub nawet tylko styki przybrudzone.
    Moja siostra tez miala przeboje ze spomaganiem w Fabii i jakis szpec od
    Skod polaczal komputer i jemu zawsze wychodzilo ze na 100% walnieta jest
    pompa(koszt okolo 1500). Pojechala wiec do innego warsztatu tam
    sprawdzili ilosc plynu, podlaczyli komputer, wymontowali czujnik skoretu
    w celu podlaczenia na probe nowego i okazalo sie ze wystarczylo tylko
    przeczyscic jakies styki w tym starym i wspomaganie zagralo.
    Zadnych czesci nie trzeba bylo wymieniac, ale trzeba jeszcze znac sie
    torche na konstrukcji samochodu i jego podzespolach, a nie tylko na
    odczytach komputera, zeby takie rzeczy naprawic.
    Radze Ci zmienic warsztat i nowy nie musi byc wcale spod znaku Skody.

  1 2 3  

Podobne