-
Doblo i mała stłuczka | Przemko <wachmed@wp.pl>
witam Kolegów,
Dziś miałem niezby przyjemną sytuację na drodze. Godz. 20.00 ciemno,
zimno, sznur samochodów, prędkość ok. 50 km/h. Na poboczu stoi karetka.
Przede mną jedzie kobita w Golfie, a przed nią inna kobita w czymś tam
nowszym na warszawskich numerach.
W pewnym momencie kobita całkiem z przodu mocno zahamowała (nie wiem z
jakiego powodu), jadąca za nią (i przede mną) widać się trochę zagapiła
i przywaliła dzwona. Ja już nie miałem pola manewru żadnego i
zatrzymałem się jej na zderzaku.
Bilans uszkodzeń - przód Golfa jadącego w środku uszkodzony, rozwalony
reflektor, pogięty zderzak. Samochód z przodu zbytnio chyba nie
ucierpiał, choć kobita zachowywała się nerwowo, spisała dane pani która
jej z tyłu przywaliła.
U mnie - reflektory całe, chłodnica chyba też, zderzaki całe. Odpadła
tablica rejestracyjna (znalazłem), połamała się jedna listwa pod
reflektorem.
Tył Golfa wyglądał generalnie OK, choć kobita zadzwoniła do mnie że nie
domyka się klapa od bagażnika i świeci światełko (to chyba Golf Variant,
nieszczególnie nowy, trójka może...). Pewnie jutro będzie rozmowa o
obciążeniu mnie częścią kosztów, jako że ja byłem na końcu stłuczki.
Pytanie: jakiego rzędu to mogą być koszty, tzn. wyklepanie klapy w
Golfie - raczej nie jest tak źle żeby trzeba było nowy element zakładać
i lakierować.
Mam nadzieję że w moim Doblo (auto ma niecały rok) nic poważniejszego
się nie stało. Chyba przy tak małym uszkodzeniu nie warto angażować
towarzystwa ubezpieczeniowego ?
Zastanawiam się, czy gdyby sprawa trafiła do policji, wina byłaby
definitywnie moja ? Pani jadąca z przodu nawet nie spisała moich
numerów, więc ją mój "dzwon" nie dotyczył. Sądząc po uszkodzeniach,
byłbym w stanie wyhamować, gdyby samochód przede mną ostro zahamował, a
nie zatrzymał się na poprzednim... jak się ma do tego zarzut o
niedostosowaniu prędkości ?
pozdrawiam
Przemko
-
Re: Doblo i mała stłuczka | "Krzysiek_K." <k_kalemba@op.pl>
> Zastanawiam się, czy gdyby sprawa trafiła do policji, wina byłaby
> definitywnie moja ? Pani jadąca z przodu nawet nie spisała moich numerów,
> więc ją mój "dzwon" nie dotyczył. Sądząc po uszkodzeniach, byłbym w stanie
> wyhamować, gdyby samochód przede mną ostro zahamował, a nie zatrzymał się
> na poprzednim... jak się ma do tego zarzut o niedostosowaniu prędkości ?
Wina była by definitywnie Twoja jeśli chodzi o najechanie na vw,
tyle że policjant zarzucił by niezachowanie należytej odległości od pojazdu
poprzedzającego,
a nie niedostowanie prędkości do warunków panujących na drodze, (P.o.r.d.
Art. 19 par 2)
bo prawda jest taka że masz jechać w takiej odległości aby w każdej sytuacji
wyhamować,
jeśli udowodnił byś że Pani jadąca vw zahamowała nagle bez ważnego powodu,
(np. zobaczyła koleżankę i dała po hamulcach),
to pani dostanie mandat za to że zahamowała w sposob powodujący zagrozenie
bezpieczenstwa,
ale sprawcą kolizji pozostaniesz Ty, w zasadzie bez względu na okoliczności
ten który przywali
z tyłu jest zawsze sprawcą,
chyba dobrze ze obyło się bez policji, wprawdzie dostał byś pewnie tylko
100zł ale do tego 6 punktów,
i co najgorsze uderzyło by Ci w zniżkę na OC... (chyba ze auto firmowe i Ci
nie zalezy, ale punktów jednak szkoda),
pzdr.
Krzysiek
-
Re: Doblo i mała stłuczka | Przemko <wachmed@wp.pl>
> Wina była by definitywnie Twoja jeśli chodzi o najechanie na vw,
> tyle że policjant zarzucił by niezachowanie należytej odległości od pojazdu
> poprzedzającego,
> a nie niedostowanie prędkości do warunków panujących na drodze, (P.o.r.d.
> Art. 19 par 2)
> bo prawda jest taka że masz jechać w takiej odległości aby w każdej sytuacji
> wyhamować,
> jeśli udowodnił byś że Pani jadąca vw zahamowała nagle bez ważnego powodu,
> (np. zobaczyła koleżankę i dała po hamulcach),
tyle że to nie pani przede mną zahamowała, ale babka przed nią. Pani w
VW wjechała jej w d... bo się zagapiła, więc to ona była bezpośrednim
sprawcą kolizji.
Ja już nie miałem żadnego pola manewru, bo samochód przede mną nie
zahamował, ale zatrzymał się na poprzedzającym, wyrządzając głównie
sobie sporą szkodę.
Szkoda na jego tyle i moim przodzie była nieporównywalnie mniejsza, poza
tym moje najechanie nie miało już wpływu na samochód z przodu, bo był z
niewielką siłą. Czy to coś zmienia ?
pozdrawiam
Przemko
-
Re: Doblo i mała stłuczka | Przemko <wachmed@wp.pl>
> Wina była by definitywnie Twoja jeśli chodzi o najechanie na vw,
> tyle że policjant zarzucił by niezachowanie należytej odległości od pojazdu
> poprzedzającego,
> a nie niedostowanie prędkości do warunków panujących na drodze, (P.o.r.d.
> Art. 19 par 2)
> bo prawda jest taka że masz jechać w takiej odległości aby w każdej sytuacji
> wyhamować,
> jeśli udowodnił byś że Pani jadąca vw zahamowała nagle bez ważnego powodu,
> (np. zobaczyła koleżankę i dała po hamulcach),
> to pani dostanie mandat za to że zahamowała w sposob powodujący zagrozenie
> bezpieczenstwa,
> ale sprawcą kolizji pozostaniesz Ty, w zasadzie bez względu na okoliczności
> ten który przywali
> z tyłu jest zawsze sprawcą,
Kurna chyba się nie obędzie bez ubezpieczyciela.
Jak jest w takiej sytuacji - tracę wszystkie zniżki czy jakiś procent ?
Mam AC + OC w Generali. Szkodę mam zgłosić jako OC czy AC ?
pozdrawiam
Przemko
-
Re: Doblo i mała stłuczka | "Krzysiek_K." <k_kalemba___wywal_to___@op.pl>
> tyle że to nie pani przede mną zahamowała, ale babka przed nią. Pani w VW
> wjechała jej w d... bo się zagapiła, więc to ona była bezpośrednim sprawcą
> kolizji.
>
> Ja już nie miałem żadnego pola manewru, bo samochód przede mną nie
> zahamował, ale zatrzymał się na poprzedzającym, wyrządzając głównie sobie
> sporą szkodę.
>
> Szkoda na jego tyle i moim przodzie była nieporównywalnie mniejsza, poza
> tym moje najechanie nie miało już wpływu na samochód z przodu, bo był z
> niewielką siłą. Czy to coś zmienia ?
Ty z pierwszą panią nie masz nic wspólnego, natomiast jesteś sprawcą
najechania
na tył drugiej pani, gdyby przyjechała policja to pani z VW została by
ukarana
za najechanie na tył pierwszej, i pierwsza będzie naprawiała samochód z OC
pani z VW,
natomiast Ty jesteś sprawcą najechania na tył VW, i pani z VW naprawia tył z
Twojego OC,
jeśli za Tobą jechał by jeszcze jeden samochód który zatrzymał by się na
Twoim tyle,
to on był by sprawcą najechania na Ciebie i Ty naprawiał byś swój tył z jego
OC,
generalnie policjanta nie interesuje czy samochód przed Tobą zahamował,
czy zatrzymał się na innym aucie, czy z innej przyczyny nagle przestał się
poruszać,
fakt jest taki że to Ty nie zachowałeś odpowiedniej odległości od pojazdu
poprzedzającego,
i jeśli sytuacja będzie nawet najbardziej absurdalna i na zdrowy rozum auto
jadące przed Tobą
nie powinno się nagle zatrzymać, a Ty powiesz że jechałeś 100m za nim, a i
tak przywaliłeś,
to policjant powie Ci ze w takim razie powinienes jechac 200 albo 500m za
tym samochodem,
a jesli przywaliłeś to znaczy że ta odległość jednak byla za mała,
tak że niestety nie ma szans abyś naprawił sobie samochód jako poszkodowany
z OC pani z pierwszego samochodu,
jesli chodzi o Twoje drugie pytanie dot. znizek musisz zapytać u swojego
ubezpieczyciela jak zmieni Ci sie składka,
ale z tego co wiem takie zwyżki za szkodowy przebieg ubezpieczenia wcale nie
są małe :(
napisz dlaczego uwazasz ze nie obędzie się bez ubezpieczyciela ? pani w
którą wjechales chce za dużo na naprawę,
czy Ty potrzebujesz na naprawę swojego ?
Jeśli na naprawę swojego, to zgłaszasz jako AC, bo sam sobie uszkodziłeś
samochód,
natomiast z Twojego OC skorzysta pani w którą wjechałeś jako sprawca,
ale mogę się założyć że jeśli uszkodzenia są takie jak wcześniej pisałeś,
to sto razy bardziej opłacalna będzie naprawa z własnej kieszeni, bo te
zwyżki za szkodowy przebieg są naprawde
bardzo wysokie, Doblo jest tak popularnym samochodem że aby opłacało Ci się
skorzystać z AC,
musieli by Ci to autko ukrasc, albo musial bys wykasowac pół samochodu,
natomiast niewielkie uszkodzenia jak zderzak, lampy, szyba itp. zawsze warto
naprawiac we wlasnym zakresie...
pozdrawiam
Krzysiek