Dyskusje / [DC] Skad sie biora takie kutafony

  • [DC] Skad sie biora takie kutafony | "Adam Szewczak" <horses@usuń.poczta.onet.pl>
    Czesc.

    No niby w sumie od tylu lat jezdze to sie nieco przyzwyczailem.
    Ale czasami to normalnie hyh....

    Dzis zjezdzam z wiaduktu nad Krakowska (w kierunku mokotowa), zaraz za
    zjazdem sa swiatla na wysokosci Radarowej.
    Widze ze czerwone to nieco zwolnilem, dojezdzam do swiatel, myk z lewego na
    prawy rajdowiec i zatrzymuje sie na czerwony. Chwila minela, zapala sie
    zielone i.... rajdowiec mysli... mignalem dlugimi... nic, no to zatrabilem,
    wkoncu nie ja jeden za nim stoje. Ruszyl, no fajnie, rozpedzam sie za mna
    reszta i.... no standardowo bo hamulcach do stopa. No rzesz k. m.... ruszyl
    i za chwile znowu...

    Zasadniczo zlalem goscia, no ale bo kiego..... cos takiego robic i jeszcze
    zagrozenie na drodze wprowadzac no, nie zrozumiem co poniekturych.
    Gosc mial "zagraniczne" blachy, ale nie w tym rzecz bo raczej wszedzie u nas
    sie tacy trafiaja.

    No nic spokojnie do domu sobie dotarlem juz i to tyle wieczornych smecen.

    PZDr
    Adam

  • Re: [DC] Skad sie biora takie kutafony | "TW" <trespassers_w@nerdshack.com>

    Użytkownik "Adam Szewczak" napisał w wiadomości
    news:gprn9k$n9t$1@news.onet.pl...
    > Czesc.
    >
    > No niby w sumie od tylu lat jezdze to sie nieco przyzwyczailem.
    > Ale czasami to normalnie hyh....
    >
    > Dzis zjezdzam z wiaduktu nad Krakowska (w kierunku mokotowa), zaraz za
    > zjazdem sa swiatla na wysokosci Radarowej.
    > Widze ze czerwone to nieco zwolnilem, dojezdzam do swiatel, myk z lewego
    > na prawy rajdowiec i zatrzymuje sie na czerwony.
    __
    Z 10 lat temu w podobnej sytuacji mialem bardzo przyjemne zdarzenie na
    skrzyzowaniu Krakowskiej z Wawelska w W-wie. Jakies 50 m przede mna jechal
    samochod i na zoltym swietle zaczal zwalniac. Widzac to, zaczalem delikatnie
    hamowac, zeby sie spokojnie do swiatel dotoczyc. Wtedy wyprzedza mnie z
    piskiem opon samochod, zajezdza mi droge i facet, zamiast patrzec przed
    siebie odwraca sie do mnie i zaczyna bluzgac. Trwalo to jedna sekunde, bo w
    drugiej sekundzie przyrznal w tyl tego samochodu ktory juz sie na swiatlach
    zatrzymywal. Polala sie na asfalt woda i olej, masakra. Trzeba bylo widac
    twarz tego goscia. Zrownalem sie z nim i szeroko sie usmiechnalem. Mam
    nadzieje ze kazdego kowboja predzej lub pozniej cos takiego spotka.
    TW


  • Re: [DC] Skad sie biora takie kutafony | jerzu <to_jest_fajans.jerzu@poczta.onet.pl>
    On Wed, 18 Mar 2009 22:28:51 +0100, "TW"
    wrote:

    >Z 10 lat temu w podobnej sytuacji mialem bardzo przyjemne zdarzenie na
    >skrzyzowaniu Krakowskiej z Wawelska w W-wie.

    Nie ma takiego skrzyżowania ;-))


    --
    Pozdrawiam - Dariusz Niemczyński xxx.jerzu@poczta.onet.pl
    http://jerzu.waw.pl GG:129280 http://bitnova.info/?p=495699
    Renault Master 2.5dCi 100KM PackClim`06 3.3t -> U520XL+AP1200
    -> http://www.bazaria.pl/rejestracja.html?polec=jerzu

  • Re: [DC] Skad sie biora takie kutafony | "TW" <trespassers_w@nerdshack.com>

    Użytkownik "jerzu" napisał w
    wiadomości news:ggs2s45iteols5caon42h25vijqtnf8ti4@4ax.com...
    > On Wed, 18 Mar 2009 22:28:51 +0100, "TW"
    > wrote:
    >
    >>Z 10 lat temu w podobnej sytuacji mialem bardzo przyjemne zdarzenie na
    >>skrzyzowaniu Krakowskiej z Wawelska w W-wie.
    >
    > Nie ma takiego skrzyżowania ;-))
    > __
    W tym miejscu ta ulica nazywa sie Grojecka jezeli sie nie myle. Na szczescie
    opuscilem to brzydkie miasto.
    TW


  1  

Podobne