-
Czy na moim miejscu kupili byscie aku? | TestUser <test@firma.net>
Samochod jezdzil bez zadnych problemow, nigdy nie bylo tez problemow z
elektryka.
Nagle na postoju (wylaczony silnik), po 10 minutach sluchania muzyki aku
stracil cala moc i auto nie opalilo.
Podlaczenie na chwile do zew. zasilania pomoglo.
Po 2 h jazdy zgasilem silnik i bez problemu odpalilem ponownie.
Aku sie naladowal.
Jednakze..
Teraz wieksza uwage zwaram na straty mocy na akumulatorze i widze, ze
jak samochod dluzej (noc lub teraz kilka godzin) postoi nie ruszany to
aku slabnie.
Jezdzac juz tak tydzien zauwazylem, ze ten okres kiedy samochod moze
sobie "postac" bez ladowania jest coraz krotszy. Pare dni temu zeby
odpalic silnik samochod mogl stac cala noc i rano z mozolem odpalal,
teraz po 4h mam tak dzua strate mocy jak wczesniej po calej nocy i
samochod ledwo odpala.
Kontrolki nie wskazuja zadnych bledow, alternator laduje. I teraz jest
pytanie co robic? Z racji braku czasu nie mam mozliwosci oddac samochod
na doglebna analize. Czy mam kupowac nowy aku czy poszukac np. przyczyny
dla kotrej samochod traci moc? Tak jakbym przypadkiem zostawil na noc
samochod z wlaczonym swiatelkiem w srodku. Czy jest mozliwa taka
sytuacja, aby w lecie w sumie tak szybko padl aku?
Czy bardziej sklaniac sie do czegos co NAGLE zaczelo pobierac prad, ale
w takim tempie ze rozladowuje aku po kilku godzinach postoju? Pytam czy
kupowac aku, bo juz raz kiedys kupilem nowy aku i okazalo sie, ze
wystarczylo naciagnac pasek :)
-
Re: Czy na moim miejscu kupili byscie aku? | "Adampio" <adampio@op.pl>
Po pierwsze wyjmij aku i _porzadnie_ naladuj (przez cala noc, az zacznie sie
grzac). Jak masz amperomierz to pomierz ile bierze przy wylaczeniu wszstkiego i
ile przy wlaczonym alarmie. I zaraportuj, cos sie wymysli.
A i jeszcze jedno. Jak mozesz sie dobrac do cel (nawet ostrym narzedziem) to
sprawdz poziom elektrolitu i ew. dolej wody, chocby nie wiem jaki bezobslugowy
bys mial aku.
Adampio
--
-
Re: Czy na moim miejscu kupili byscie aku? | "Rabbit McCroolick" <croolick.wyrzucto@wyrzucto.go2.pl>
Użytkownik "Adampio" napisał w wiadomości
news:1776.000001b2.44da5d98@newsgate.onet.pl...
> A i jeszcze jedno. Jak mozesz sie dobrac do cel (nawet ostrym narzedziem)
> to
> sprawdz poziom elektrolitu i ew. dolej wody, chocby nie wiem jaki
> bezobslugowy bys mial aku.
Wlasnie! Tez myslalem, ze moj wiekowy Magnetti Marelli wyzionol po wielu
latach ducha, ale okazalo sie, ze potrzebuje jedynie troche wody
destylowanej (ktora sam zrobilem) i dzaial dalej az milo, zawstydzajac
Bosche i inne Exide...
-
Re: Czy na moim miejscu kupili byscie aku? | J.F. <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl>
On Wed, 09 Aug 2006 23:53:34 +0200, TestUser wrote:
>Czy bardziej sklaniac sie do czegos co NAGLE zaczelo pobierac prad, ale
>w takim tempie ze rozladowuje aku po kilku godzinach postoju? Pytam czy
>kupowac aku, bo juz raz kiedys kupilem nowy aku i okazalo sie, ze
>wystarczylo naciagnac pasek :)
Ogolna zasada ze w razie klopotow z aku najpierw trzeba sprawdzic
reszte instalacji.
J.
-
Re: Czy na moim miejscu kupili byscie aku? | Marcin Marski <marski_marcin@o2.pl_BEZTEGO>
TestUser napisał(a):
> Teraz wieksza uwage zwaram na straty mocy na akumulatorze i widze, ze
> jak samochod dluzej (noc lub teraz kilka godzin) postoi nie ruszany to
> aku slabnie.
A stary ten aku? Bo ja mialem podobnie jak ty i on po prostu juz stary
byl i zdechl.
Nowa centra plus z okiem 55ah za 180pln i po problemie.
Prad w czasie nic nie robienia, to ok 0.4A u mnie. Alarm, podtrzymanie
radia i wlasciwie nic wiecej. Wlaczenie podswietlenia radia to skok do
0.7A. Passat B3.
--
Pozdrawiam
Marcin Marski