Dyskusje / Re: czy ja czegoś nie wiem ?

  • Re: czy ja czegoś nie wiem ? | Tomasz Pyra <hellfire@spam.spam.spam>
    J.F. napisał(a):
    > On Wed, 24 Jan 2007 16:17:07 +0100, Tomasz Pyra wrote:
    >> Neo napisał(a):
    >>> małzonka stwierdziła, ze zakrety jej nie straszne bo jak auto nie skrętca to
    >>> reczny i odzyskuje kontrole na autem.
    >> "odzyskiwanie" kontroli ręcznym to też cokolwiek dziwny pomysł, bo
    >> wierzyć mi się nie chce żeby to legacy miało być aż tak koszmarnie
    >> podsterowne.
    >
    > Akurat w tym co sie spodziewam, czyli zona jedzie po sniegu ostroznie
    > i wolno, a zakrety w miescie ostre, to reczny sie sprawuje pieknie.

    No jeżeli mówimy o zakrętach tak ostrych że są ostrzejsze niż promień
    skrętu to ok...
    Ale mimo wszystko jedyna funkcja zaciągniętego ręcznego to zablokowanie
    tylnych kół i utrata ich przyczepności.
    Podczas jazdy w zakręcie tylne koła również przenoszą duże boczne siły i
    utrata tam przyczepności to nie jest dobry pomysł, tylko może faktycznie
    chodzi o prędkości rzędu kilkunastu kilometrów na godzinę, bo ja sobie
    wyobrażałem że żona Neo leci sobie gdzieś 100km/h i jak widzi że jej
    przód wychodzi z zakrętu to zaciąga ręczny ;)


    >> W dodatku ręcznym można raczej postawić samochód bokiem, co też nie
    >> pomoże w zacieśnieniu skrętu bardziej niż zdjęcie nogi z gazu
    >> ewentualnie nawet lekkie przyhamowanie.
    >
    > Snieg spadl, przetrenuj w praktyce :-)

    Oj trenuję trenuję, na śniegu, wodzie i suchym.
    Ale mimo wszystko nie zauważam jakiś zbawczych właściwości zaciągania
    ręcznego jeżeli chodzi o opanowywanie poślizgów. Przydaje się owszem po
    to żeby szybko zawrócić wokół słupka, ale tak w normalnym ruchu raczej nie.

    >>> Pan stwierdził jednak, z mina znawcy,
    >>> iż reczny uzywa sie tylko na parkingu i że jesli to mozliwe nalezy odłaczyć
    >>> naped 4x4 gdyż w zimie jest zbedny.
    >> No to niezły fachowiec z niego ;)
    >
    > Ja tam nie sie na 4x4 nie znam, ale moze ma racje. Albo stare
    > wiadomosci wyniesione z jakiegos UAZa.

    A no może taki napęd który nie miał centralnego mechanizmu ani żadnego
    innego systemu dystrybucji momentu poza sztywnym zespoleniem.

    > Dopoki nie jest tak slisko ze ruszyc nie mozna, a silnikiem zrywa sie
    > przyczepnosc .. to czy naprawde naped na jedna os jest taki zly ?

    No jest, bo nigdy nie wiesz kiedy się ślizgniesz, a jak w FWD już się
    ślizgniesz to w 4x4 jeszcze spokojnie będziesz jechać.
    Mamy w rodzinie nową Grand Vitarę która ma CMR z blokadą i podwyższonym
    tarciem i muszę przyznać że sprawa jest całkiem niezła. Zwłaszcza przy
    ruszaniu, gdzie jak jest ślisko i mokro to moje FWD pomimo małej mocy
    trzeba już "okiełznać" żeby jakoś w miarę żwawo ruszyć, a tam luzik -
    gaz i jedzie.

    > A wade 4x4 to mi sie udalo raz w ciekawych warunkach dostrzec ..

    A jaką?

  • Re: czy ja czegoś nie wiem ? | "Neo" <neo@wywalplik.info>
    ja opisze moje uczucie jesli chodzi o jazde tym autem
    dojazd do skrzyzowania ok 40 km/h

    wariant 1 - przyczepność jest na tyle duzo ze nic sie nie dzieje
    wchodze w zakret jeszcze przed nim dochamowuje do 30 km/h - na samym
    zakrecie nic tylko kierowanie - wyjscie z zakretu lekko gaz - wyjazd z
    zakretu - ogólnie tak jak latem

    wariant 2 - przyczepność łatwo stracic
    wchodze w zakret juz dohamowany tak do 30 km/h
    w tym momencie kola nie skrecaja - auto jedzie prosto mimo skreconych
    kół -zekret robi sie bardzo szeroki - zwykle wtedy juz widac ze braknie
    miejsca
    wtedy to dobry moment na reczny - lekko go podciagam - aby tylko koła tyle
    sie poślizneły
    przód w tym momencie jakby staje w miejscu a przesuwa sie tył - obrót tylu
    musi byc taki aby jeszcze całkiem nie wyprostowac auta w kierunku jazdy - bo
    wciaz mam skrecone koła - gdy nastąpi ten moment reczny zwalniam - lekko gaz
    z odkrecaniem kierownicy - auto jedzie w zadanym kierunku

    byc moze robie cos nie tak - prosze mnie wyprowadzic z błedu - żona robi to
    identycznie - tak sie razem uczylismy - warto doskonalić umiejetnosci
    nikt nie mówi o drifcie itp . poprostu chodzi o ratowanei sytuacji gdy auto
    nie jedzie w zadanym przez nas kierunku


  • Re: czy ja czegoœ nie wiem ? | J.F. <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl>
    On Wed, 24 Jan 2007 16:38:25 +0100, Tomasz Pyra wrote:
    >J.F. napisał(a):
    >> Akurat w tym co sie spodziewam, czyli zona jedzie po sniegu ostroznie
    >> i wolno, a zakrety w miescie ostre, to reczny sie sprawuje pieknie.
    >
    >No jeżeli mówimy o zakrętach tak ostrych że są ostrzejsze niż promień
    >skrętu to ok...

    Az tak ostre to przeciez nie sa :-)

    >Podczas jazdy w zakręcie tylne koła również przenoszą duże boczne siły i
    >utrata tam przyczepności to nie jest dobry pomysł, tylko może faktycznie
    >chodzi o prędkości rzędu kilkunastu kilometrów na godzinę, bo ja sobie
    >wyobrażałem że żona Neo leci sobie gdzieś 100km/h i jak widzi że jej
    >przód wychodzi z zakrętu to zaciąga ręczny ;)

    Tez sie przydaje, ale trzeba miec boki dobrze opanowane :-)

    >Oj trenuję trenuję, na śniegu, wodzie i suchym.
    >Ale mimo wszystko nie zauważam jakiś zbawczych właściwości zaciągania
    >ręcznego jeżeli chodzi o opanowywanie poślizgów. Przydaje się owszem po
    >to żeby szybko zawrócić wokół słupka, ale tak w normalnym ruchu raczej nie.

    Raczej nie. Ale skrecic o 90 stopni pomaga..

    >> Dopoki nie jest tak slisko ze ruszyc nie mozna, a silnikiem zrywa sie
    >> przyczepnosc .. to czy naprawde naped na jedna os jest taki zly ?

    >Mamy w rodzinie nową Grand Vitarę która ma CMR z blokadą i podwyższonym
    >tarciem i muszę przyznać że sprawa jest całkiem niezła. Zwłaszcza przy
    >ruszaniu, gdzie jak jest ślisko i mokro to moje FWD pomimo małej mocy
    >trzeba już "okiełznać" żeby jakoś w miarę żwawo ruszyć, a tam luzik -
    >gaz i jedzie.

    Ale przy ruszaniu do rowu nie wpadniesz. Pytanie co sie dzieje
    jak masz 100 na budziku i widzisz ze ten zakret bialy :-)


    >> A wade 4x4 to mi sie udalo raz w ciekawych warunkach dostrzec ..
    >A jaką?

    Ano slisko bylo pierunsko, spory przechyl boczny, i terenowka niestety
    4 kola w poslizgu, zsuwa sie bokiem rowno na latarnie.

    J.

  • Re: czy ja czegoś nie wiem ? | J.F. <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl>
    On Wed, 24 Jan 2007 16:23:11 +0100, kml wrote:
    >Użytkownik "Neo" napisał w wiadomości
    >> moja żona jeździ subaru legacy 4x4
    >> dziś przyszedł do jej biura koleś co jeździ 25 lat samochodem i nie miał
    >> jak twierdzi wypadku.
    >
    >A czy to znaczy, że on potrafi DOBRZE jeździć samochodem ? :)

    Jesli chodzi o zime, to na pewno lepiej niz ten co jedzie 2x szybciej
    .. do rowu :-)


    J.


  • Re: czy ja czegoś nie wiem ? | "kml" <AflySteX@gaOzeFta.lp>

    Użytkownik "J.F." napisał w wiadomości
    news:vv4fr2pvdjptsa8a6t1id3td8cjqf287k0@4ax.com...
    >>A czy to znaczy, że on potrafi DOBRZE jeździć samochodem ? :)
    >
    > Jesli chodzi o zime, to na pewno lepiej niz ten co jedzie 2x szybciej
    > .. do rowu :-)

    A tutaj nie przeczę :)

    --
    pozdrawiam
    kml



  1 2 3 4 5 6  

Podobne