Dyskusje / Auto dla żony - jakiś fajny sedanik

  • Auto dla żony - jakiś fajny sedanik | Pacman <pacman@sochaczew.info>
    Witam wszystkich,

    jako że udało mi się sprzedać ukochany samochodzik mojej żony - nissana
    almerę z 1996 roku - pobiłem swój ostatni rekord, samochód sprzedany w
    sobotę, 6 godzin po wystawieniu ogłoszenia na allegro :) szukam jej
    czegoś nowego do pojeżdżenia, a przy okazji jakiegoś fajnego samochodu
    którym sam mógłbym się raz na jakiś czas przejechać.
    Szukamy samochodu w miarę bezawaryjnego (w almerze przez 3 lata
    posiadania wymieniałem tylko olej), sedana i taniego w ewentualnej
    naprawie - jakby coś się zepsuło. Żona przejeżdża w roku około 5 tyś km,
    i nie chce diesel'a (musiał bym ją przekonać ;), więc najlepiej by była
    to benzyna (pojemność poniżej 2000cm3). Oczywiście bezpieczeństwo to
    priorytet (minimum 4 poduszki, abs, pożądany esp). Budżet na zakup to
    około 35 tyś zł.
    Rozważałem:
    - BMW 318 - 2002 rok (po liftingu)
    - Audi A4 - 2002 rok (po liftingu) - tu musiałbym trochę jeszcze
    dołożyć, choć widziałem oferty w tych granicach
    - Mercedes C - 2000 rok W203 (są na allegro takie oferty...)
    - Vectra C - 2002/2003
    - Passat - 2001/2002

    Czy jest sens szukać BMW/Audi/Mercedesa za tą cenę? właśnie od 35 tyś
    rozpoczynają się modele które wymieniłem - jaka jest szansa, że za te
    pieniądze kupię coś w dobrym stanie? Japończyki odpadają - żaden mi się
    nie podoba ;)
    Myślałem też o Volvo S60 - ale naczytałem się o cenach części i mi
    przeszło ;)
    Co byście wybrali z powyższego, może jakieś inne propozycje?

    Pozdrawiam
    Pacman

  • Re: Auto dla żony - jakiś fajny sedanik | "Boombastic" <boombasticNOSPAM@poczta.onet.pl>

    Użytkownik "Pacman" napisał w wiadomości
    news:fnivpo$dse$1@nemesis.news.tpi.pl...
    > Witam wszystkich,
    >
    > jako że udało mi się sprzedać ukochany samochodzik mojej żony - nissana
    > almerę z 1996 roku - pobiłem swój ostatni rekord, samochód sprzedany w
    > sobotę, 6 godzin po wystawieniu ogłoszenia na allegro :) szukam jej czegoś
    > nowego do pojeżdżenia, a przy okazji jakiegoś fajnego samochodu którym sam
    > mógłbym się raz na jakiś czas przejechać.
    > Szukamy samochodu w miarę bezawaryjnego (w almerze przez 3 lata posiadania
    > wymieniałem tylko olej), sedana i taniego w ewentualnej naprawie - jakby
    > coś się zepsuło. Żona przejeżdża w roku około 5 tyś km, i nie chce
    > diesel'a (musiał bym ją przekonać ;), więc najlepiej by była to benzyna
    > (pojemność poniżej 2000cm3). Oczywiście bezpieczeństwo to priorytet
    > (minimum 4 poduszki, abs, pożądany esp). Budżet na zakup to około 35 tyś
    > zł.
    [cut]

    Jaki jest sens kupowania auta przy takim małym przebiegu? Nie lepiej
    wypożyczyc nawet jakiś samochód jak będzie akurat potrzebny? No chyba że
    codziennie stuka po te kilkanaście km.

  • Re: Auto dla żony - jakiś fajny sedan | Pacman <pacman@sochaczew.info>
    Boombastic pisze:
    >
    > Jaki jest sens kupowania auta przy takim małym przebiegu? Nie lepiej
    > wypożyczyc nawet jakiś samochód jak będzie akurat potrzebny? No chyba że
    > codziennie stuka po te kilkanaście km.

    Ja nie z warszawy, u mnie nie ma jak i od kogo wypożyczyć. A jechać na
    zakupy taksówką to trochę mija się z celem. Zresztą to są wyjazdy może
    nie codzienne (bo zdarza się nawet, że samochód 2 tygodnie stoi w
    garażu) ale pojawia się nagle potrzeba i trzeba jechać te 10-15 km po
    coś do sklepu/apteki/rodziców itp. ;)

    Pozdrawiam
    Pacman

  • Re: Auto dla żony - jakiś fajny sedanik | "*piotr'ek*" <piotr_eknusun@gazeta.pl>
    > ale pojawia się nagle potrzeba i trzeba jechać te 10-15 km po coś do
    > sklepu/apteki/rodziców itp. ;)

    40 zł się należy powie taryfiarz. I jest sens kupować auto? Nawet jakby te
    10-15 km co trzeci dzień miały miejsce!

    *piotr'ek*

  • Re: Auto dla żony - jakiś fajny sedanik | "emes" <zrzeda@na.zawsze.pl>

    Użytkownik "*piotr'ek*" napisał w wiadomości
    news:fnj32a$t3d$2@inews.gazeta.pl...
    >> ale pojawia się nagle potrzeba i trzeba jechać te 10-15 km po coś do
    >> sklepu/apteki/rodziców itp. ;)
    >
    > 40 zł się należy powie taryfiarz. I jest sens kupować auto? Nawet jakby te
    > 10-15 km co trzeci dzień miały miejsce!

    a co zrobic jesli mieszka poza miastem ?


  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10  

Podobne