-
A propos dyskusji o apteczkach i pierwszej pomocy | "JKK" <j_k_kwytnijto@itotezpoczta.fm>
3 minuty:
http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,6654210,Zatrzymali_sie__uratowali_zycie.html?utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=1077762
Pzdr
JKK
-
Re: A propos dyskusji o apteczkach i pierwszej pomocy | "Reksio" <mislawekCIACH@poczta.onet.pl>
Na tej grupie kilka lat temu była dyskusja - po co wozić apteczkę, bo
zajmuje miejsce, nie ma obowiązku, mało kto potrafi nieść pierwszą pomoc,
itp.
Zająłem przeciwne stanowisko - w trudnych przypadkach, które przekroczą moje
umiejętności - dam ją komuś kto potrafi.
Zostałem zakrzyczany że lepiej zostawić poszkodowanego niż ratować źle.
Owszem, ale to nie znaczy że jeszcze lepiej nie mieć apteczki !!!
Mam nadzieję że od tamtego czasu świadomość bywalców grupy wzrosła........
Pozdrrr... Reksio
__________ Informacja programu ESET Smart Security, wersja bazy sygnatur wirusów 4107 (20090527) __________
Wiadomosc zostala sprawdzona przez program ESET Smart Security.
http://www.eset.pl lub http://www.eset.com
-
Re: A propos dyskusji o apteczkach i pierwszej pomocy | "szerszen" <szerszen@tlen.pl>
Użytkownik "JKK" napisał w wiadomości
news:gvilar$q0c$1@news.wp.pl...
>3 minuty:
jasne, a lekarz i do tego anestezjolog, odrazu padl na kolana i zaczal masaz
serca :D
wierz we wszystko co pismaki napisza, to bedziesz w ziemie w trampkach
chodzil i szalikiem drzewo rabal
o ile jeszcze jestem w stanie uwierzyc ze lekarz uzywa terminu "masaz
serca", to jesli prawda jest ze rozpoczal reanimacje nie sprawdzajac
droznosci drog oddechowych, to ja bym nie chcial miec z nim nic wspolnego
-
Re: A propos dyskusji o apteczkach i pierwszej pomocy | "Arek (G)" <aaaa@bbbb.pl>
Reksio pisze:
[...]
> Zostałem zakrzyczany że lepiej zostawić poszkodowanego niż ratować źle.
[...]
To była raczej próba zakrzyczenia własnego sumienia. Nie ma nic gorszego
niż niechęć przed udzieleniem pierwszej pomocy.
A.
-
Re: A propos dyskusji o apteczkach i pierwszej pomocy | Gabriel'Varius' <gglab@USUN.TO.Z.ADRESU.poczta.onet.pl>
Użytkownik JKK napisał:
> 3 minuty:
> http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,6654210,Zatrzymali_sie__uratowali_zycie.html?utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=1077762
Mnie sie najbardzie podoba ten fragment, a zwlaszcza drugi myslnik (rece
opadaja :-( ):
"- Dzień dobry, jestem lekarzem, może potrzebna pomoc? - zapytał
klęczącą kobietę, która nachylała się nad starszym mężczyzną broczącym
krwią, z głową rozciętą po upadku na ostre krawędzie kamieni, którymi
wysypany był parking. Leżał na boku, pod głowę miał podłożony bochenek
chleba.
- Ja też jestem lekarzem, ale nie wiem, co robić - odpowiedziała
kobieta. Poprosił, by wezwała karetkę, a sam zaczął ratować"
pozdrawiam
--
----------> www.varius.jawnet.pl/fotki <----------
Mówić prawdę i umieć prawdą żyć - oto rzecz wielkiej wagi.
Oskar Wilde